W przyszłym roku Łazienki Północne zamienią się w Multidyscyplinarne Centrum Artystyczne. Negocjacje między Sopotem i przyszłym dzierżawcą są na finiszu. Budynek ma mieć nowoczesną architekturę.
- Czy klub organizujący kocerty jazzowe czy wystawy sztuki zarobi na siebie?
-
tak, w Trójmieście brakuje takich miejsc
30% -
tak, ale początki z pewnością będą trudne
27% -
nie sądzę, galerie świecą przecież pustkami
13% -
na pewno nie i szybko zostanie przekształcony w tradycyjny klub nocny
30%
łącznie głosów: 831
Zanim zostanie podpisana umowa na 20-letnią dzierżawę Łazienek, trwają jednak negocjacje. Nic dziwnego - władze Sopotu sparzyły się już przy poprzednich dzierżawcach i dopiero w ubiegłym roku, po czteroletniej batalii sądowej, odzyskały budynek przy al. Mamuszki 14
- Nigdy nie zawieraliśmy umowy dzierżawy na tak długi okres, dlatego przed jej podpisaniem uzgadniane są wszelkie szczegóły z zakresu działalności w Łazienkach. Chcemy dokładnie wiedzieć, w co wchodzimy. Istotne są tu też ewentualne zapisy o zwrocie nakładów. Idzie ku dobremu i mam nadzieję, że umowa zostanie podpisana 15 lutego - podkreśla Hanna Chabierska z sopockiego magistratu.
Głównie chodzi o architekturę obiektu i charakter działań kulturalnych, dzięki którym w przyszłym roku Łazienki Północne zamienią się w Multidyscyplinarne Centrum Artystyczne.
Przyszły dzierżawca musiał zlecić ponowne wykonanie nowych koncepcji architektonicznych, ponieważ dotychczasowe nie odpowiadały miastu. Według obecnych zaleceń, budynek ma zyskać bardzo nowoczesną formę. Będzie tam dużo szkła i drewna. Jak udało się nam ustalić, nowe wizje architektów bardzo podobają się sopockim urzędnikom i konserwatorowi zabytków. Trwa wybór ostatecznej koncepcji.
- Chcemy zainwestować blisko 3 mln zł, więc podchodzimy do tego bardzo poważnie. Niemniej negocjacje były ciężkie. Miasto np. chciało mieć wpływ na warsztaty artystyczne, podczas gdy my jesteśmy już wstępnie umówieni na autorskie zajęcia z czołowymi polskimi rzeźbiarzami i muzykami. Uczymy się jednak wzajemnego zaufania. W tej chwili doszliśmy do porozumienia, pozostały kwestie formalne - podkreśla Marcin Turczyński z firmy Art Invest.
Największy nacisk kładziony jest jednak na plany artystyczne. Wiadomo, że mają tam powstać zarabiające na siebie pracownie artystyczne, nad którymi patronat honorowy objęli tacy artyści, jak: Leszek Bzdyl (teatr tańca), Hanna Bakuła (pracownia ceramiki), Sławek Jaskułke (jazz) czy Wojciech Misiuro (taniec współczesny).
- Warsztaty to model zaczerpnięty z zachodu, gdzie gwiazdy uczą podstaw konkretnej dziedziny sztuki, a uczestnicy w wolnej chwili korzystają z uroków kurortu i zaplecza hotelowego, co przynosi korzyść wszystkim - podkreśla Marcin Turczyński.
Czy mimo takich zapowiedzi Łazienki nie staną się kolejną wersją klubu w stylu dawnego Galaxy? Obawy są tym większe, że Art Invest prowadzi obecnie sześć lokali - m.in. Tropikalną Wyspę i Dream Club w Sopocie oraz Nową Republikę w Gdańsku.
- Branża klubowa przeżywa kryzys. Rynek - szczególnie sopocki - jest przesycony i nie ma ekonomicznego uzasadnienia do otwierania kolejnego lokalu o takim charakterze. Od samego początku założyliśmy, że tam nie będzie tego typu działalności. Łazienki mają być miejscem obcowania ze sztuką. Na pewno jednak w okresie letnim reaktywujemy klub plażowy, z muzyką, wystawami i imprezami plenerowymi - zapowiada Marcin Turczyński.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.