Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Okręt cywila

Mariusz Szymański zbudował łódź z pomocą kolegów z Grupy Akwanautów Militarnych. Oni też uczestniczą w jej wodowaniu.

fot. Izabela Małkowska

Mariusz Szymański zbudował łódź z pomocą kolegów z Grupy Akwanautów Militarnych. Oni też uczestniczą w jej wodowaniu.

Fryzjer z Gdyni zbudował miniaturową łódź podwodną. Teraz myśli o skonstruowaniu włoskiej torpedy załogowej.



- Kiedy brałem się za budowę Błotniaka (nazwa łodzi podwodnej), śmiali się ze mnie w porcie - opowiada Mariusz Szymański , fryzjer z Gdyni i konstruktor-samouk. - Myśleli, że ten projekt nigdy nie zostanie skończony. Kiedy pierwszy raz wypłynęliśmy okrętem i nakręciliśmy o tym film, wszyscy byli zdziwieni. Że ja, fryzjer, człowiek z kosmosu, skonstruowałem łódź podwodną.

Zainteresowanie tematyką marynistyczną i okrętami narodziło się w Szymańskim już w dzieciństwie.

- Mój ojciec przez 21 lat miał na terenie portu wojennego zakład fryzjerski - opowiada. - Strzygł poborowych. Chodziłem z nim do żołnierzy i po drodze widziałem pojazdy stojące jako eksponaty. Na terenie ośrodka szkolenia nurków w Marynarce Wojennej bawiłem się w tych łodziach.

Mariusz Szymański, tak jak jego ojciec, prowadzi salon fryzjerski. Bardzo blisko Marynarki Wojennej.

- 90 proc. moich klientów to wojskowi - mówi. - Zarazili mnie pasją nurkowania. A później przyszedł pomysł na budowę Błotniaka.

Szymański nie czuje się zawiedziony, że jego pasja marynistyczna została w sferze hobby.

- Gdybym był w "kamaszach", to nigdy bym tej łodzi nie zbudował - twierdzi. - W wojsku są inne struktury i układy, które mnie jako osoby cywilnej nie obowiązują. Stosunki na gruncie prywatnym są dla mnie bardziej korzystne niż zależności zawodowe.

Uważa, że nawet gdyby mógł cofnąć czas, jego droga zawodowa potoczyłaby się tak samo. Obecnie Szymańskiemu chodzi po głowie następny projekt. Także zrealizuje go z kolegami z Grupy Akwanautów Militarnych.

- Teraz zbudujemy włoską torpedę załogową - mówi. - Mamy już niezbędne elementy.

Błotniak powstawał przez trzy lata. Kosztował sporo. - Można za to kupić samochód - twierdzi Szymański. - Pieniądze wyłożyłem z własnej kieszeni. Dlatego do nowego projektu szukam sponsorów.

Błotniak to kryptonim tajnego projektu Układu Warszawskiego. Miał na celu skonstruowanie miniaturowego okrętu do szeroko pojętej dywersji podwodnej. Powstało jego pięć egzemplarzy. Projekt przerwano z niewyjaśnionych przyczyn.
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 29)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.