fot. Artur Ryś/BIEG 2012
Opóźnienia w budowie PGE Areny były duże, ale według komisji rozjemczej nie za wszystkie odpowiada wykonawca.
4,696 mln zł kary za 18 dni opóźnienia w budowie stadionu zapłaci Hydrobudowa. Kara zostanie jednak pomniejszona o 1 mln zł, który firma dostanie za wykonanie dodatkowych prac - to efekt dwumiesięcznej pracy komisji rozjemczej.
- Czy kara jest adekwatna do opóźnień?
-
powinna być dużo wyższa
28% -
jest adekwatna, opóźnienia spowodowane były niezależnymi od firmy czynnikami
31% -
powinna być niższa lub wcale - firma nie miała wpływu np. na nowe wytyczne UEFA
41%
łącznie głosów: 1148
Hydrobudowa Polska tłumaczyła się, że opóźnienie prac było spowodowane długą i srogą zimą oraz kolejnymi zadaniami, które trzeba było wykonywać na stadionie np. na zlecenie UEFA.
- Tak było choćby z systemami teleinformatycznymi realizowanymi przez podwykonawcę, firmę Trias. UEFA wprowadzała wręcz rewolucyjne zmiany, więc termin realizacji został przesunięty na koniec czerwca - przyznaje zastępca prezydenta Gdańska Andrzej Bojanowski.
Wykonawca twierdził ponadto, że wykonał dodatkowe prace, za które miasto powinno mu zapłacić. Zmian wskazanych przez inżyniera było aż 56. Wg Hydrobudowy - wartych 15 mln zł. By wyjaśnić wszystkie kontrowersje zdecydowano się powołać komisję rozjemczą, która miała rozstrzygnąć, czy firma powinna zapłacić kary za opóźnienie i czy miasto musi dopłacić za dodatkowe prace.
Znamy już efekt jej prac.
- Uznaliśmy, że opóźnienie należy liczyć od końca czerwca, więc sięgnęło 18 dni, za które miasto naliczy zawartą w kontrakcie karę. Łącznie jest to kwota 4,696 mln zł - mówi Franciszek Rogowicz, który był przewodniczącym trzyosobowej komisji, w skład której wszedł jeszcze mecenas Krzysztof Karwacki, wskazany przez miasto oraz wybrany przez Hydrobudowę Andrzej Bochiński, który zajmuje się zarządzaniem projektami.
- Zbadaliśmy także dodatkowe prace wykonane przez Hydrobudowę i 31 z nich należy uznać. Miasto zapłaci za nie dodatkowo 1 mln zł - dodaje Franciszek Rogowicz.
Miasto zapłaci też wykonawcy większy podatek VAT, gdyż w trakcie umowy zmieniła się jego stawka - z 22 na 23 proc.
- Nic na tym nie stracimy, bo VAT i tak odliczymy - zapewnia Andrzej Bojanowski.
Koszt budowy PGE Areny zamknął się w kwocie 700 mln zł netto, sama wartość kontraktu głównego wykonawcy - Hydrobudowy - to 432 mln zł netto. Resztę pochłonęły m.in. przygotowawcze prace ziemne oraz przeniesienie ogródków działkowych, na miejscu których stanął stadion.
Na PGE Arenie rozegrane zostaną cztery mecze Euro 2012. 10 czerwca Hiszpanie zagrają z Włochami, 14 czerwca Hiszpania zmierzy się z Irlandią, a cztery dni później Hiszpanie sprawdzą Chorwatów. 22 czerwca odbędzie się też mecz ćwierćfinałowy.
Przed Euro 2012 na PGE Arenie wymieniona zostanie murawa. Zapłaci za to miasto, które założyło, że nawierzchnia będzie zmieniana co roku. Hydrobudowa wykona też mycie "bursztynowej" elewacji oraz poprawi kolorystykę wiążących ją metalowych elementów.
- Nie są one niedomalowane, ale ujednolicimy kolor, by wszystko wyglądało idealnie - uściśla Andrzej Zwierzchowski, wiceprezes Hydrobudowy Polska.
Ostatnie 9 mln zł z wartości kontraktu Hydrobudowa otrzyma od Gdańska po zakończeniu tych prac.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.