Drogowcy pracujący na Węźle Karczemki mogą mówić o pechu. W poniedziałek, trzy dni po tym jak przypadkowo uszkodzili rurę z gazem, naruszyli nieoznaczony w dokumentacji budowlanej wodociąg. Choć woda lała się strumieniami awaria nie spowodowała utrudnień w ruchu.
Ok. godz. 15 w pobliżu Węzła Karczemki
- Woda tuż przy centrum handlowym lała się strumieniami - relacjonuje jeden z czytelników.
Drogowcy uspokajają. - Uszkodzenie sieci spowodował operator koparki, ale nie wiedział on o wodociągu, który nie był naniesiony na mapy ewidencyjne. Możliwe, że naruszona rura z wodą to ujęcie nielegalne - mówi Piotr Michalski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, czyli inwestora przebudowy Węzła Karczemki.
Zaledwie trzy dni temu - w piątek - na terenie Węzła Karczemki operator koparki uszkodził gazociąg. Wstrzymano wtedy ruch na czas naprawy. W efekcie kierowcy stali w korkach nawet do 60 min.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.