Wiemy już, jak za dwa lata będzie wyglądać nowy Węzeł Karczemki, łączący ostatni odcinek trasy W-Z i Obwodnicę Trójmiasta. Jest piękny czy piekielny? Sami zdecydujcie.
Rozbudowa węzła w gdańskich Karczemkach ruszyła kilka tygodni temu. Budowa infrastruktury, która usprawni ruch na skrzyżowaniu Obwodnicy Trójmiasta z trasą W-Z (drogą krajową nr 7) będzie kosztować budżet państwa 186,5 mln zł. Z kolei lada dzień na plac budowy wyjadą maszyny budujące ostatni odcinek Trasy W-Z, którym do Karczemek dojadą auta jadące nad morze od strony Warszawy. Za dwukilometrową drogę miasto Gdańsk zapłaci 89 mln zł.
W ramach obu inwestycji powstanie 12 obiektów inżynieryjnych, w tym co najmniej dwa o ciekawej architekturze.
Pierwszy z nich jest wiadukt, który drogowcy ochrzcili "Bursztyn wypływający z morza". Określenie wzięło się od szklanych elementów w kolorze bursztynu zainstalowanych w wierzchołkach pylonów unoszących konstrukcję wiaduktu. Nazwa nie przypadła do gustu internautom odwiedzającym fora dyskusyjne poświęcone inwestycjom. Dlatego przechrzcili oni obiekt na "Piekielny wiadukt". Dlaczego? Ich zdaniem kojarzy się on im z okiem Saurona, negatywnego bohatera powieści J.R.R. Tolkiena, "Władca Pierścieni". Wiadukt będzie jednak bohaterem zdecydowanie pozytywnym: doprowadzi do Węzła Karczemki kierowców jadących od strony ul. Szczęśliwej
Drugą architektoniczną atrakcję inwestycji w Karczemkach będzie podwieszana kładka nad Obwodnicą Trójmiasta
Pierwsze prace gruntowe przy rozbudowie węzła Karczemki już można dostrzec. Kierowcy przejeżdżający ul. Kartuską, w pobliżu centrum handlowego mogą zauważyć robotników zajmujących się wycinką drzew. Na rozpoczęcie realizacji brakującego odcinka Trasy W-Z musimy jeszcze poczekać kilka dni.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.