Gdynianie zaprojektowali pierwszą w Polsce i jedną z niewielu na świecie łódź turystyczną, zasilaną wyłącznie energią słoneczną. Sześcioosobowa jednostka będzie mogła pływać po wszystkich wodach śródlądowych. Na razie jest jednak wyłącznie prototypem.
Nic dziwnego, że te sukcesy zachęciły innych do projektowania łodzi napędzanych energią słoneczną, które mogłyby być wykorzystywane komercyjnie. Na taki projekt zdecydował się były student PG, który tym razem zaprojektował łódź nie regatową, a turystyczną.
- Czy Trójmiasto ma szansę stać się zagłębiem łodzi solarnych?
-
bez przesady, dwie łodzie to jeszcze nie "solarna dolina"
53% -
dobre kadry, a mamy je, to podstawa sukcesu
47%
łącznie głosów: 395
Do tego zamiast ciężkiego, głośnego i nieekologicznego silnika wyposażona będzie w cichy i dyskretny napęd elektryczny, który pozwala pływać również w strefach ciszy. Dlatego długa na 6,2 m i szeroka na 2,45 m słoneczna łódka będzie idealna dla wędkarzy i pasjonatów dzikiej przyrody. Jednostka została zaprojektowana na sześć osób i tak by pływać po wszystkich wodach śródlądowych.
Dzięki wykorzystaniu paneli fotowoltaicznych o powierzchni ok. 6 m kw i mocy 1kW oraz akumulatorów LiFePo4 łódka będzie mogła pływać non stop dniem i nocą z przeciętną prędkością 8 km/h. Maksymalnie jednak będzie mogła rozpędzić się do 14 km/h. Pozwoli to żeglować łódką nie tylko po kanałach i spokojnych jeziorach, ale wszystkich wodach śródlądowych bez obaw o wywrócenie.
Prototyp powstanie jeszcze w tym roku. Jeśli znajdą się chętni, łódź trafi do szerszej produkcji. Szacuje się, że kosztowałaby ok. 80 tys. zł z czego 17 tys. to cena paneli słonecznych.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.