Piwnice romańskie w Gdańsku, jeden z najcenniejszych zabytków ostatnio odkrytych w Polsce, będą dostępne do zwiedzania dopiero w 2013 roku. Powód? Minister kultury nie dał obiecanego dofinansowania. Przekazane właśnie przez Gdańsk pół miliona złotych starczy na wykonanie stropów.
- Czy odwiedzisz skansen w podziemiu?
-
tak, bardzo chętnie
80% -
to zależy, czy wystawa będzie ciekawa
15% -
raczej nie, boję się podziemi
2% -
nie interesują mnie zabytki
3%
łącznie głosów: 599
Gdańsk wywiązuje się z obietnicy i już kolejny raz wspiera budowę skansenu archeologicznego "Piwnica Romańska". Właśnie podpisano umowę z Muzeum Archeologicznym w Gdańsku, które opiekuje się zabytkiem i w przeciągu 21 dni otrzyma ono pół mln zł dofinansowania.
- Dzięki temu będziemy mogli wykonać konstrukcję żelbetową i położyć strop. Niestety, nie otrzymaliśmy zapowiadanego dofinansowania od ministerstwa kultury. Wcześniej jedynie 200 tys. zł z puli remontów, a w tym roku nie dostaliśmy nic, mimo poprawnie złożonych dokumentów. W związku z tym planowany termin oddania zabytku z 2012 roku przesunie się co najmniej do roku 2013 - ubolewa Henryk Paner, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.
Na prace przy rekonstrukcji podziemi do tej pory wydano 1,6 mln zł. Finansowane są one z kilku źródeł: z funduszy Muzeum Archeologicznego, Urzędu Marszałkowskiego i miasta Gdańsk. Poza obecnymi 500 tys. zł od miasta muzeum otrzymało już w tym roku drugie tyle z pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Na to, aby zakończyć inwestycję i otworzyć skansen, potrzeba jeszcze ok. 1,7 mln zł.
By udostępnić zabytek zwiedzającym, potrzebne są jeszcze fundusze na wykonanie odwodnienia i klimatyzacji. Nad zabytkiem zaplanowano też budowę dwóch pawilonów, z których będzie się schodzić do piwnic. Kosztowne będzie również przygotowanie multimedialnej wystawy.
- Planowaliśmy połączenie podziemiami z halą targową, ale w tej sytuacji trudno powiedzieć, czy to nastąpi w najbliższych latach - zastrzega dyrektor.
W piwnicach cały czas trwają badania archeologiczne. Zaledwie w zeszłym roku okazało się, że odkryte pomieszczenia nie były piwnicami pobliskiego klasztoru Dominikanów, a dawnym refektarzem, czyli klasztorną jadalnią. Był on częścią klasztoru Dominikanów, który powstał w połowie XIII wieku. Sam refektarz zachował się w dość dobrym stanie. W minionych miesiącach - w czterech wieńczących go eliptycznych sklepieniach - uzupełniano brakujące cegły.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.