We wtorek ok. godz. 2 w nocy doszczętnie spłonęły cztery auta stojące na parkingu, na którym policja stawia samochody zatrzymane do celów procesowych. Kolejne sześć uległo częściowemu spaleniu. Policja nie wyklucza podpalenia.
W nocy ok. godz. 2 najprawdopodobniej ktoś celowo zaprószył ogień na parkingu przy ul. Rakoczego
- Biegli z zakresu pożarnictwa zbadają przyczyny pożaru. Dodatkowo zapis z monitoringu pozwoli nam ustalić czy doszło do podpalenia - mówi sierż. Aleksandra Malinowska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Parking przy ul. Rakoczego należy do prywatnej firmy, która wynajmuje miejsca parkingowe policji, ale także zwykłym mieszkańcom.
Policja wstępnie oszacowała straty na ok. 500 tys. zł.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.