fot. Maciej Kosycarz/KFP
Leszek Wiktorowicz (po prawej) był uwielbiany przez marynarzy, dla wielu pozostanie wzorem do naśladowania.
W środę pogrzeb Leszka Wiktorowicza, wieloletniego kapitana Daru Pomorza i Daru Młodzieży.
Leszek Wiktorowicz był kapitanem żeglugi wielkiej. Przez lata był komendantem Daru Młodzieży, którym płynął m.in. w rejsie dookoła świata. Był odważny, ale daleki od brawury. Marynarze całego świata do dziś wspominają jego wyczyn - przepłynięcie pod żaglami owianego złą sławą przylądka Horn. Dzięki temu na świecie przybyło 163 "kaphornowców", którym zgodnie z żeglarską tradycją wolno pluć na zawietrzną i gwizdać na pokładzie.
Podczas jednego ze śmiałych manewrów dowodzona przez Leszka Wiktorowicza załoga Daru Młodzieży dostała owacje na stojąco od marynarzy z dwóch niszczycieli, które wyprzedziła. "Staremu" kłaniali się w pas kapitanowie największych jednostek z całego świata.
Leszek Wiktorowicz zmarł 24 czerwca w wieku 73 lat. Msza św. pogrzebowa odprawiona zostanie w środę o godz. 12:30 w kościele NSPJ w Gdyni przy 3 Maja
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.