mat. www.halagdansk.sopot.pl
Jakość betonu użytego do budowy hali nie budzi wątpliwości, jednak prokuratura sprawdzi, czy Gdańsk i Sopot nie powinny na zamianie więcej zaoszczędzić.
Prokuratura i CBA sprawdzają, czy urzędnicy nie popełnili przestępstwa akceptując w 2007 roku zmianę receptury betonu użytego do budowy sopocko-gdańskiej hali. Zdaniem CBA oba miasta na rozliczeniu z wykonawcą straciły nie mniej niż 460 tys. zł.
- Kolejne zawirowanie w związku z budową hali to dowód:
-
że CBA czepia się wszystkiego co sopockie
28% -
że przy tak ogromnej inwestycji nie sposób nie dopuścić do pewnych zaniedbań
20% -
że budowa hali prowadzona jest w sposób niefachowy
52%
łącznie głosów: 1059
Podczas budowy hali zamieniono beton droższy na tańszy. Zdaniem urzędników zmiana nie miała wpływu na jakość, ani bezpieczeństwo hali, za to przyniosła oszczędności - zarówno wykonawcy, jak i obu miastom. CBA uznało jednak, że na nowej wycenie zyskał głownie wykonawca, a nie miasta. Chodzi co najmniej o 460 tys. zł.
- Mogę potwierdzić, że prowadzone jest śledztwo dotyczące rozliczenia oszczędności wynikających ze zmiany receptury betonu. Nikt jednak nie formułuje żadnych zarzutów dotyczących jakości tego betonu, chodzi tylko o sposób rozliczania oszczędności między inwestorem a wykonawcą. W związku z tym postępowaniem przesłuchiwani są urzędnicy Urzędu Miasta Sopotu, w tym też prezydent Jacek Karnowski - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Więcej szczegółów prokuratura nie zdradza. Prezydent Sopotu sprawia z kolei wrażenie zaskoczonego. - Mam tu pewien problem, bo jedyny przedmiot, którego naprawdę nie lubiłem na studiach, to były właśnie tzw. betony. Zawsze wolałem zajmować się konstrukcjami stalowymi. Oczywiście w tym wypadku, jak rozumiem, mam zeznawać, jako osoba nadzorująca pewne postępowania, ale nie zmienia to faktu, że jestem tym wszystkim bardzo zdziwiony - mówił nam we wtorek, jeszcze przed przesłuchaniem Jacek Karnowski.
Czy miasto mogło stracić na zamianie receptury betonu wykorzystanego do budowy hali? - Była zamiana, były negocjacje dotyczące ceny i zakończyły się one tak, że zapłaciliśmy mniej za beton. Natomiast beton po zamianie był dokładnie tej samej klasy, co beton przed zamianą. Dlatego jestem całą sytuacją bardzo zdziwiony. Rozumiem, że można kogoś przesłuchiwać w sprawie dużych inwestycji w rodzaju budowy Centrum Haffnera, ale w sprawie receptury betonu? - kończy pytaniem retorycznym Karnowski.
Budowa hali to jedna z największych, ale i najbardziej pechowych trójmiejskich inwestycji. Wcześniej urzędnicy musieli zmierzyć się z problemami wynikającymi m.in. z ciągłego przekładania, najpierw terminów rozpoczęcia prac, później zaś, terminów ich zakończenia. Największy kłopot pojawił się jednak blisko dwa lata temu, gdy stawiana właśnie konstrukcja dachu obiektu zaczęła pękać.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.