Fakty i opinie

stat

Przedłużenie obwodnicy jednak dwupasmowe

Dwa pasy w każdym kierunku oznaczają, że fragment Via Maris do granicy z Rumią będzie drogą ekspresową, za którą można zapłacić z budżetu państwa.
Dwa pasy w każdym kierunku oznaczają, że fragment Via Maris do granicy z Rumią będzie drogą ekspresową, za którą można zapłacić z budżetu państwa. graf. Trojmiasto.pl

Miała być jednopasmowa droga do Redy, potem jednopasmowa aż do Władysławowa, a teraz rząd zapowiada, że dawny OPAT, nazywany obecnie Via Maris, będzie miał dwa pasy ruchu w każdym kierunku, od końca obwodnicy w Chyloni zobacz na mapie Gdyni do granicy z Rumią.



Wierzysz, że pojedziesz nową drogą na Hel?

tak, z pewnością plan zostanie szybko zrealizowany

7%

tak, ale spodziewam się opóźnień

21%

raczej nie, od kiedy żyję zapowiadają tę inwestycję

30%

na pewno nie, to mydlenie oczu przez polityków

42%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 2083
Gdyby każda obietnica na temat OPAT, a potem Via Maris, zamieniała się w kilometr drogi, na Hel jeździlibyśmy już autostradą. Gdyby natomiast każdy polityk dostawał rok więzienia za każdą zapowiedź, że ta droga powstanie, co najmniej kilka osób miałoby na koncie już dożywocie. Na razie kierowcy pokornie stoją w korkach w stronę Helu, ale mamy za to kolejne zapowiedzi jak będzie wyglądać Via Maris.

Ostatnia z nich zakłada poszerzenie drogi, na odcinku od końca obwodnicy w Chyloni do granicy z Rumią, do dwóch pasów w każdym kierunku. Pierwotnie cała droga miała mieć po jednym pasie dla każdego kierunku. Ten manewr pozwoli sfinansować budowę ze środków krajowych, bo droga o takim przekroju mogłaby być drogą ekspresową, a za takie można płacić z budżetu państwa.

Według wstępnych szacunków chodzi o 500 mln zł. Tyle Gdynia nie wydaje na wszystkie inwestycje drogowe nawet przez 10 lat, więc było oczywiste, że drogi nie zbuduje. Zresztą władze miasta tego nie ukrywały, bo nawet wydatek rzędu 100 mln zł musiałby być rozłożony na kilka rocznych budżetów. Po zmianie klasyfikacji drogi, ten problem zniknie.

- Na razie czekamy na potwierdzenie z ministerstwa ustaleń z GDDKiA, która będzie wykonawcą inwestycji. Pozostanie nam poszukiwanie dofinansowania budowy Drogi Czerwonej, która ma łączyć Via Maris z portem - mówi wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.
Czytaj więcej: 900 mln zł za nowe połączenie portu z Gdynią.

Ustalenia potwierdza Kazimierz Smoliński, wiceminister infrastruktury i budownictwa.

- Osiągnęliśmy porozumienie z Gdynią - mówi Gazecie Wyborczej Kazimierz Smoliński. - Via Maris od obwodnicy do granicy Gdyni z Rumią będzie drogą ekspresową, dzięki czemu będzie mogła być budowana przez państwo.
Dalsza część drogi, od granicy z Rumią do Władysławowa, będzie drogą krajową o przekroju jednej jezdni. Wstępny plan budowy drogi określa się na lata 2022-2026.

6 lat temu powstała wizualizacja OPAT-u, która w dużej mierze jest już nieaktualna.


14-kilometrowa Obwodnica Północna Aglomeracji Trójmiejskiej miała być przedłużeniem kończącej się w Chyloni obwodnicy i - omijając permanentnie zakorkowaną Rumię i Redę - połączyć się z trasą na Hel. Ponad 1 mln zł wydano na studium ekonomiczno-środowiskowe, przedstawiono mieszkańcom warianty i poddano je konsultacjom. Zapłaciło za to 13 gmin - od Jastarni przez Wejherowo, Rumię i Redę po Gdynię - oraz samorząd województwa. Budowa miała pochłonąć pomiędzy 1,586 mld zł a 1,66 mld zł brutto. Do tego doliczyć jeszcze trzeba wykup gruntów: 50 ha w Gdyni, 50 ha w Rumi i Kosakowie, a w Redzie aż 120 ha.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (132)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.07.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.