Na razie tylko na papierze. Rada Miasta przyjęła w piątek nowy plan zagospodarowania sopockich plaż. Zgodnie z zapowiedziami, uniemożliwi on stworzenie na piasku kolejnej ogromnej dyskoteki, podobnej do niesławnej Copacabany.
- Czy urzędnikom uda się egzekwować nowe przepisy?
-
tak, dyskoteki raz na zawsze znikną z sopockiej plaży
27% -
nie, właściciele lokali, jak zwykle, znajdą sposób na obejście prawa
73%
łącznie głosów: 295
Nowy plan ogranicza wielkość powstających na plaży lokali sezonowych. Nie będą one mogły mieć więcej niż 20 m kw. Jest jednak kilka wyjątków. Lokale większe, do 100 m kw, powstawać będą mogły przy sopockich hotelach: Sheraton oraz GrandW przyszłości podobny obiekt będzie mógł stanąć również przy planowanym hotelu niedaleko ul. Traugutta
Większy obiekt będzie mógł także powstać w miejscu, w którym stała wcześniej Copacabana
- Znajdzie się tam za to miejsce na toalety publiczne, plan przewiduje na ten cel 20 m kw. - mówi Krzysztof Swędrzyński, zastępca naczelnika Wydziału Urbanistyki i Architektury w sopockim magistracie. - Okazjonalnie będzie można w tym miejscu stawiać też obiekty stanowiące zaplecze dla imprez, głównie sportowych. Stawiać będzie można je jednak nie na dłużej niż na 14 dni.
Nowy plan zagospodarowania dla plaż ma zacząć obowiązywać jeszcze przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym.
Podczas piątkowej sesji sopockiej Rady Miasta zaprzysiężono nowego radnego - Jarosława Hodurę, byłego reprezentanta Polski w rugby, obecnie trenera zespołu Ogniwa Sopot. Zastąpił on zmarłego po ciężkiej chorobie Andrzeja Pawińskiego. Hodura startował w wyborach z ramienia Samorządności Sopot. Uzyskał najlepszy wynik spośród kandydatów Samorządności, którzy nie weszli wcześniej do Rady Miasta.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.