Gigantyczny, ważący 1200 ton reaktor instalacji łagodnego hydrokrakingu, stanął w gdańskiej rafinerii. Tym samym zakończyła się największa w historii firmy operacja inżynieryjno-logistyczna.
Ogromny reaktor przypłynął do Gdańska z Włoch. W gdańskim terminalu kontenerowym DCT został przeładowany na barkę, która Martwą Wisłą przywiozła konstrukcję do nabrzeża rafinerii. Tam reaktor załadowano na 32-osiową platformę, które przewiozła go na plac budowy nowych instalacji, powstających w ramach programu rozbudowy gdańskiego zakładu "10 plus".
Żeby postawić ten, a także dwa niewiele mniejsze reaktory, w rafinerii zmontowano gigantyczny żuraw gąsienicowy, o udźwigu... 1600 ton. Montowano go na terenie gdańskiej firmy, gdzie trafił w częściach. Przywiozło je, bagatela, 80 tirów.
Po przeprowadzeniu prac przygotowawczych i zabezpieczeniu terenu, rozpoczęło się podnoszenie do pionu reaktora, następnie odczepienie go od ramy, która mocowała go do platformy samojezdnej. Później reaktor został przeniesiony nad fundament, obrócony i posadowiony.
Czemu ten wysoki na 34 metry element jest taki ciężki? Między innymi dlatego, że grubość jego ścianek wynosi ok. 28 cm. Dla porównania dotychczasowe reaktory w istniejących instalacjach hydrokrakingu mają ścianki o grubości ok. 18 cm.
1200-tonowy reaktor trafił do rafinerii w ramach wartego ok. 1,4 mld dolarów "Programu 10 plus ", czyli programu rozbudowy rafinerii w Gdańsku.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.