Drogowcy nieźle sobie radzą z remontem ul. Łostowickiej w Gdańsku. Prace idą szybciej niż zakładano, ale jeśli urzędnicy nie znajdą dodatkowych pieniędzy, kierowcy niewiele na tym skorzystają.
- Wyprzedzamy znacznie harmonogram - chwali się Piotr Dańko, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. - Pierwszy etap prac miał zakończyć się do maja 2010, a jest szansa, że uporamy się z tym jeszcze w tym roku.
DRMG po cichu liczy, że gdyńska firma MTM, która prowadzi remont tego fragmentu ulicy, zdąży oddać go do użytku już na 1 listopada. Jak wtedy będzie wyglądać Łostowicka? Na odcinku od al. Armii Krajowej do ul. Wojskiego byłyby już dwa pasy ruchu w każdą stronę, nowe chodniki i droga rowerowa, a także ulica wiodąca do głównej bramy Cmentarza Łostowickiego. Nieco poniżej ulicy ul. Wojskiego na kierowców czekałby parking z miejscami na 250 samochodów. Za te prace miasto zapłaci 19,5 mln zł.
Problem w tym, że wysiłek drogowców może okazać się daremny, a szybsze zakończenie prac niekoniecznie przełoży się na przyspieszenie remontu kolejnych fragmentów ulicy. Powód? Brak pieniędzy.
Modernizacja ul. Łostowickiej została podzielona na trzy etapy. Pierwszy z nich jest właśnie realizowany. Na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy ruszą dwa kolejne: obejmujące odcinek między ul. Wojskiego i Pana Tadeusza oraz od ul. Pana Tadeusza do ul. Kartuskiej. Pewne jest, że cały remont ma się zakończyć w 2011 r.
- Chcielibyśmy przenieść pieniądze, które przewidziane były do wydania na Łostowicką dopiero w 2010 roku, ale wszystko zależy od budżetu - tłumaczy Krzysztof Rudziński, dyrektor wydziału programów rozwojowych w gdańskim magistracie. - Trwają analizy. Sprawa wyjaśni się na przełomie marca i kwietnia.
- Łostowicka jest elementem projektu unijnego i harmonogram prac uzależniony jest także od środków z Regionalnego Programu Operacyjnego - przypomina Andrzej Bojanowski, zastępca prezydenta Gdańska. - Jeśli jednak otrzymamy wniosek o przesunięcie pieniędzy, w którym będą racjonalne argumenty to przyspieszymy inwestycję i zdecydujemy się na prefinansowanie.
DRMG zapowiada że wraz z wydziałem programów rozwojowych przygotuje taki wniosek.
Jeśli pieniądze się znajdą robotnicy przeniosą się na dolny odcinek drogi, gdzie ul. Łostowicka łączy się z Kartuską i Rakoczego. Skąd taka nietypowa kolejność? - Na dole czeka nas wiele skomplikowanych prac. A pośrodku [który zostanie przebudowany na końcu - przyp. red.] pozostanie do przebudowy prosty, 200 metrowy odcinek jezdni - wyjaśnia dyrektor Rudziński. - Niewykluczone, że oba etapy wykonywane będą równolegle.
- Na razie nie mamy takich planów. Ziemia składowana jest tam tymczasowo - wyjaśnia Piotr Dańko. - Wykonawca będzie musiał ją zabrać w inne miejsce.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.