Oliwskie ZOO
ma nową atrakcję: park linowy "Małpi Jar", który gwarantuje świetną zabawę dla całej rodziny.
Ukryty w zadrzewionym terenie między wybiegami dzików i lam, "Małpi Jar" to trzy trasy pełne różnorakich przeszkód. W plątaninie mostów, lin, drabin, sieci i wiszących elementów każdy znajdzie coś dla siebie. Przeszkody rozpięte są między drzewami na wysokości od 3 do 17 metrów
Pierwsza trasa nazywa się "Makak" i przeznaczona jest dla dzieci powyżej 1,2 m wzrostu. Na drodze do jej pokonania stanie naszym pociechom 17 przeszkód.
Dwie kolejne trasy to wyzwanie dla dorosłych i dzieci powyżej 150 cm wzrostu. Przejście "Gorilli" to poważna gimnastyka i zajmuje od 40 minut do nawet dwóch godzin.
- Trasa ma wiele przeszkód na wysokości od 15 do 17 metrów - mówi Dariusz Rostek z gdyńskiej Akademii Przygoda, która zbudowała park - Uczestnicy będą mieli do pokonania kilka mostów: tybetański, birmański, "tyrolki", makarony- wylicza.
Najkrótszą, ale jednocześnie zapewniającą najwięcej emocji trasą jest "Bielik". W ciągu 15 minut pokonuje się na niej 65 metrowy zjazd ukośny, czyli tak zwaną "tyrolkę", na wysokości od 15 do 8 metrów.
- Wszystkie trasy pod kontrolą naszych instruktorów - zapewnia Dariusz Rostek. - Najpierw uczestnicy przechodzą instruktaż na dwóch trasach szkoleniowych i dopiero potem ruszają na właściwe tory.
"Małpi Jar" działa w ZOO od 1 sierpnia i od tego czasu cieszy się dużą popularnością. Jego twórca jest pewny, że park wpisze się na stałe w krajobraz ogrodu.
Koszty zabawy są zróżnicowane. Za przebycie "Makaka" zapłacimy 15 zł (do 16 lat) lub 20 zł. "Bielik" kosztuje 10 i 15 zł, a najdłuższa "Gorilla" - 15 i 20 zł. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wejściówkę do ogrodu zoologicznego (4,5 zł ulgowy i 9 zł normalny).
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.