fot. Maciej Naskręt/trojmiasto.pl
Kierowcy zbierają żniwo błędnych decyzji urzędników za stan dróg.
Na co dzień pieklimy się patrząc na stan dróg w Trójmieście. Tym razem podsumujmy tegoroczne inwestycje drogowe z przymrużeniem oka.
fot. Maciej Naskręt/trojmiasto.pl
Ul.Łokietka w Sopocie wciąż czeka na utwardzenie nawierzchni.
W 2009 roku gdańscy kierowcy zostali mile zaskoczeni modernizacją nitki
al. Zwycięstwa 
w kierunku Wrzeszcza oraz
ul. Podwale Przedmiejskie 
w stronę centrum. Przy okazji tego drugiego odcinka zmotoryzowani zostali zaskoczeni podwójnie. Drogowcy całkiem przypadkowo odkryli sposób na rozładowanie korków w centrum Gdańska. Zamknęli drogę kierowcom jadącym przez skrzyżowanie na
ul. Okopowej 
od strony Oruni i z centrum Gdańska. Tym samym dali więcej czasu na przejazd kierowcom jadącym ul. Podwale Przedmiejskie. Zmotoryzowanym w nadchodzącym roku życzymy więcej takich remontów, choćby... pozornych. Dzięki nim ulice Trójmiasta zostaną odkorkowane.
Urzędnikom gdańskiego ZDiZ-etu bardzo słusznie przyświeca hasło: "Drogi, głupcze!". Traktowane jest ono chyba zbyt dosłownie. Latem drogowcy zabrali się za utwardzanie
ul. Myśliwskiej 
. Postanowili udogodnić dojazd mieszkańcom Moreny do
ul. Kartuskiej 
. To miły gest, jednak projektantom umknęło, że warto by też wybudować tu chodniki. Dodaje się je dopiero teraz, po kilku miesiącach.
- Jak oceniasz pracę trójmiejskich drogowców?
-
bardzo dobrze, każdą złotówkę wydają rozsądnie i z głową
4%
-
dobrze, drogowcy robią wszystko co w ich mocy przy ograniczonym budżecie
16%
-
dostatecznie, przecież błędne decyzje każdemu się zdarzają
26%
-
źle, drogowcy podejmują działania wbrew logice
54%
łącznie głosów: 1293
W maju 2009 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o stanie dróg w największych miastach Polski. Tym samym pogroziła palcem gdańskim drogowcom. Ci jednak stwierdzili, że osiągnięty wynik (zgodnie z raportem, 53 proc. spośród wszystkich dróg nadaje się do remontu) był sukcesem. W raporcie NIK-u Gdańsk znalazł się na niechlubnym, trzecim miejscu... od końca. Gorsze okazały się jezdnie w Krakowie i w stolicy.
W połowie grudnia w Gdańsku powstało pierwsze na Pomorzu rondo turbinowe
u zbiegu ul. Nowatorów i ul. Budowlanych 
. Miasto zapłaciło wykonawcy za skrzyżowanie na uboczu siedem milionów złotych. Dla porównania remont al. Zwycięstwa w kierunku Wrzeszcza wraz z budową drogi rowerowej kosztował podobne pieniądze. Cóż, za "nowe technologie" trzeba słono płacić. Dobrze, iż drogowcy nie inspirowali się pobliskim lotniskiem. Mielibyśmy wtedy rondo odrzutowe?
W Gdyni drogowcy przystąpili do przebudowy
węzła św. Maksymiliana 
. Kierowców ucieszyły tablice z robotami - w domyśle "drogowymi", które zostały umieszczone przy drogach dojazdowych do węzła. Ale czy roboty uzupełniły stracone paliwo podczas stania w korku? Nie bardzo. Szkoda, że tablice z "robotami drogowymi" zapomniano umieścić przy okazji remontu na
trasie Kwiatkowskiego.Sopockim drogowcom kierowcy mogą zarzucić wisielczy humor, bowiem jesienią ufundowali nową nawierzchnię na
ul. Malczewskiego 
... w kierunku cmentarza. W dodatku 2009 rok minął zmotoryzowanym na wyczekiwaniu na jakiekolwiek deklaracje władz o przystąpieniu do budowy
ul. Władysława Łokietka 
. 2010 r. zapowiada się zresztą podobnie.
Trójmiejscy urzędnicy nie próżnowali w odchodzącym roku. Zamiast łatać dziury na drogach, łatali dziury w budżecie. W Gdyni wprowadzono strefę płatnego parkowania. W Gdańsku zafundowano kierowcom podwyżkę opłaty parkingowej. Władze Sopotu postanowiły rozszerzyć strefę płatnego parkowania o kilka ulic. Zarządca autostrady również nie był bierny wobec poczynań trójmiejskich włodarzy i przyłączył się do akcji wyciągania pieniędzy z portfeli kierowców. Dwa razy podwyższał opłatę za przejazd 100-kilometrowym odcinkiem A1.
Trasa Kaszubska, Obwodnica Południowa Gdańska, rozbudowa węzła Karczemki czy też rozbudowa ul. Słowackiego to inwestycje drogowe, które w 2009 r. znane były wyłącznie z nazwy, projektów, makiet. Czy w nowym, 2010 r. te inwestycje się urzeczywistnią? Pożyjemy, zobaczymy.