Fakty i opinie

stat

Rozbił słoik ze śmierdzącą substancją w salonie kosmetycznym. Kolejny taki atak

Kamery uchwyciły mężczyznę, który rozbił słoik ze śmierdzącą substancją u fryzjera pod koniec grudnia. Poniedziałkowy atak był niemal identyczny - bardzo możliwe, że stoi za nim ta sama osoba.
Kamery uchwyciły mężczyznę, który rozbił słoik ze śmierdzącą substancją u fryzjera pod koniec grudnia. Poniedziałkowy atak był niemal identyczny - bardzo możliwe, że stoi za nim ta sama osoba. fot. galeria.trojmiasto.pl

Nieznany sprawca wbiegł w poniedziałek po południu do salonu kosmetycznego w centrum Gdańska i rozbił o lustro słoik z cuchnącą substancją. To już kolejny taki atak w ostatnich tygodniach.



Zdarzyło ci się być świadkiem niespodziewanego ataku?

tak, i nie wiedziałem, jak zareagować

14%

tak, ale od razu zareagowałem

8%

na szczęście nie, ale na pewno nie stracę zimnej krwi

24%

nie, i nie wiem, jak się w takiej sytuacji zachowam

54%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 582
- Była godz. 17:15. W salonie akurat nie było klientów, więc byłam sama. Nagle wpadł jakiś zamaskowany mężczyzna i rozbił słoik o lustro. Smród utrzymuje się do dziś, a salon jest zamknięty - mówi Małgorzata Tejs, prowadząca salon kosmetyczny Pin-up przy ul. Św. Ducha zobacz na mapie Gdańska.
Mężczyzna miał zasłoniętą twarz tzw. arafatką, a na głowie kaptur. Nic nie krzyczał, nie chciał zrobić nikomu krzywdy, po prostu rozbił słoik ze śmierdzącą substancją i wybiegł w stronę podwórka.

- Trwają czynności mające na celu ustalenie tożsamości sprawcy - mówi Lucyna Rekowska, rzecznik gdańskiej policji.
Odór uniemożliwia pracę

Smród utrzymuje się do dziś, a salon jest zamknięty. Nie da się w nim bowiem pracować, a na utrzymujący się kwaśny zapach narzekają też sąsiedzi.

To niemal identyczny atak, jak ten, który miał miejsce pod koniec 2015 roku. Wtedy śmierdzącą substancję rozlano z kolei w znajdującym się nieopodal salonie fryzjerskim.

Czytaj więcej: Rozbił u fryzjera słoik ze śmierdzącą substancją.

W tamtym przypadku rozbita została mieszanina kwasu masłowego i hukinolu, czyli silnie cuchnącego środka odstraszającego zwierzynę. W większych stężeniach ma on ostry, intensywny, trudny do zniesienia zapach zjełczałego tłuszczu. Bardzo trudno go usunąć, potrzebne jest m.in. ozonowanie, a niekiedy wręcz usunięcie oblanych nim przedmiotów, także tynków.

Policja nie udziela informacji, czy podczas poniedziałkowego zdarzenia użyto tej samej substancji.

Kto mógł to zrobić?

- Nie mam pojęcia. Nikt mi nie groził, nie mam wrogów. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to konkurencja - rozkłada ręce Małgorzata Tejs. - Powiadomiłam policję, złożyłam zeznania, pobrane zostały próbki. A salon na razie jest zamknięty i próbujemy uporać się z odorem.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (75)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.