Pecha mieli pasażerowie pociągu TLK "Czartoryski" jadącego z Gdyni do Lublina. Na wysokości Sopotu zerwało się połączenie lokomotywy i wagonów. Kolejarze przyznają, że takie usterki rzadko się zdarzają w pociągach pasażerskich. Pociąg opóźnił się o 1,5 godziny.
- Czy kiedykolwiek podróżowałeś pociągiem, który uległ awarii?
-
tak, wielokrotnie
39% -
tak, ale tylko raz
20% -
nie, nigdy
41%
łącznie głosów: 1773
W wyniku usterki pociąg zanotował 1,5-godzine opóźnienie.
Kolejarze jednak uspokajają. - System bezpieczeństwa zadziałał. W chwili rozerwania składu doszło również do przerwania przewodów powietrznych. Spadek ciśnienia spowodował włączenie hamulców we wszystkich wagonach pasażerskich. Pasażerowie bezpiecznie zatrzymali się - wyjaśnia Leszek Lewiński z Zakładu Linii Kolejowych w Gdyni.
Kolejarze podejrzewają, że do awarii doszło z powodu silnych mrozów. - W niskich temperaturach stal staje się krucha. Zaczep nie wytrzymał naprężeń i pękł - tłumaczy Lewiński.
Co ciekawe, w przypadku pociągów pasażerskich takie usterki należą do rzadkości, natomiast kolejarze mają z nimi częściej do czynienia w składach towarowych.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.