Fakty i opinie

stat

Słodkie usta w gdyńskim Akwarium


Kiełbomiecze wspaniałe, hajduczki i orientalne słodkie usta to tylko jedne z kilkudziesięciu ryb, które przyjechały do gdyńskiego Akwarium z Warszawy. Zanim zobaczą je zwiedzający, zwierzęta będą musiały przejeść obowiązkową kwarantannę.



Czy wybierasz się w tym roku do Akwarium Gdyńskiego?

tak, zabiorę też swoich bliskich

23%

tak, mam taki zamiar

29%

jeszcze nie zdecydował(a)em

16%

nie, bo już byłe(a)m w tym roku w gdyńskim Akwarium

11%

nie, bo nie interesują mnie zwierzęta żyjące w wodzie

4%

nie, z innego powodu

17%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 263
Wśród 107 nowych mieszkańców ogromną większość stanowią ryby i bezkręgowce. Są wśród nich gatunki, które eksponowano już w gdyńskim Akwarium, takie jak choćby kiełbomiecze wspaniałe czy hajduczki.

- Te pierwsze to delikatne ryby spotykane na rafach koralowych, a drugie żyją między innymi w okolicy wraków i znane są ze swoich wielkich oczu - wyjaśnia Artur Krzyżak, kierownik Akwarium Gdyńskiego.

Tutejsi akwaryści zadbali jednak i o nowości. Swoją premierę będą miały biało-czarno-żółte motylki czarnopręgie żyjące w Oceanie Indyjskim i Pacyfiku, a także niewielkie drapieżniki, które nie mają polskiej nazwy. To orientalne sweetlipsy, czyli słodkie usta.

- Żyją w stadach i polują na małe bezkręgowce. To piękne ryby rafowe, które jako pierwsze trafiły do nas na kwarantannę - opowiada Krzyżak.

Zanim nowi mieszkańcy zostaną przeniesieni do docelowych akwariów, muszą zaaklimatyzować się w zbiornikach na zapleczu, a dokładnie w pomieszczeniu hodowlanym. To tu przetransportowano najpierw styropianowe skrzynie wypełnione workami z wodą. W każdym z nich pływało jedno zwierzę - ryba lub bezkręgowiec.

- Worek z wodą jest najbezpieczniejszą formą transportu. Jest delikatny dla ryby, która się przemieszcza, ale jednocześnie odporny na ewentualne wstrząsy - tłumaczy Maciej Podgórski z gdyńskiego Akwarium.

Poza tym worek przydaje się podczas pierwszego etapu aklimatyzacji zwierzęcia. Po otwarciu wlewa się do niego nieco wody ze zbiornika, a następnie wkłada do akwarium.

- Oczywiście tylko na pewien czas: aż temperatura pomiędzy wodą w worku a wodą w zbiorniku wyrówna się. W ten sposób unika się dodatkowego stresu, który mógłby towarzyszyć zwierzętom przy zasiedlaniu - zdradza Krzyżak.

Jak podkreśla kierownik gdyńskiego Akwarium, każdy worek należy również mocno wywinąć. Dzięki temu zachowuje się on stabilne w wodzie, a ryba ma więcej miejsca. Po kilkudziesięciu minutach zwierzęta mogły opuścić już worki i zwiedzić swoje tymczasowe zbiorniki. Jako pierwsze do właściwego akwarium trafiły kiełbomiecze. Prezentacja większości nowych ryb i bezkręgowców planowana jest natomiast przed sezonem letnim.

- Zamierzamy uruchomić na nowo pięć zbiorników - zapowiada Artur Krzyżak.

Zobacz też, jak radzą sobie między skałami ślepczyki jaskiniowe

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (28)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.