fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Rajcom nie przypadł do gustu pomysł, aby ograniczyć czas ich wypowiedzi.
Sopoccy radni chcą zmian w statucie miasta, które umożliwią mieszkańcom kurortu wychodzenie z inicjatywą uchwałodawczą. Upadł za to pomysł, aby ograniczać czasowo, podczas obrad Rady Miasta, wystąpienia poszczególnych rajców.
- Czy radni powinni dysponować ograniczonym czasem na wypowiedzi?
-
tak, na pewno obrady Rady Miasta stałyby się w końcu bardziej merytoryczne
45% -
nie, tego typu ograniczenia uderzają w ideę demokracji
17% -
od dyskusji są komisje, podczas sesji radni powinni skupić się na głosowaniu
17% -
nie interesuje mnie, co mają do powiedzenia radni
21%
łącznie głosów: 181
Chciał on, aby poszczególni radni w jednej sprawie wypowiadać się mogli tylko dwa razy. Proponował też, aby druga z tych wypowiedzi nie mogła przekraczać dwóch minut. Większości członków komisji ds. bezpieczeństwa i statutu miasta pomysł ten się jednak nie spodobał i uchwała, którą rajcy głosować będą prawdopodobnie w lutym, została pozbawiona dotyczącego tej kwestii podpunktu.
- Z jednej strony niektórzy radni rzeczywiście przesadzają, z drugiej, taki zapis za bardzo ograniczałby nasze prawo głosu - powiedziała nam Małgorzata Maj, radna PO. Dalej poszedł Kazimierz Jeleński, radny PiS, który pomysł Augustyniaka określił mianem "zamachu na demokrację".
Sam szef sopockiej rady decyzję swoich kolegów i koleżanek skwitował krótko. - Widoczenie radni uznali, że będą tak zdyscyplinowani, że tego typu zapisy w statucie miasta nie będą potrzebne - stwierdził.
Kontrowersji nie było za to w sprawie zapisów w statucie, gwarantujących mieszkańcom Sopotu składanie własnych projektów uchwał. Komisja opowiedziała się za tym pomysłem jednogłośnie. Jeżeli tak samo zagłosują w lutym radni, to jeszcze wiosną mieszkańcy kurortu, którzy zbiorą 200 podpisów, będą mogli samemu doprowadzić do tego, aby Rada Miasta pochyliła się nad ich pomysłami dotyczącymi np. zmiany nazwy ulicy lub też wystawienia na kamienicy tablicy pamiątkowej.
- Dla osób, które będą zbierać podpisy, wygodniejsza jest ich mniejsza ilość. Postulowaliśmy, żeby podpisów wystarczało 50, radni zgodzili się na 200. Rozumiemy ich argumentację, poza tym i tak jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, iż poparli nasz pomysł - skomentował Marcin Gerwin z Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.