Ponad 5 tys. zł z unijnej kasy w przeliczeniu na jednego mieszkańca zdobył w zeszłym roku Sopot. To rekord w skali kraju. Żadne inne miasto na prawach powiatu nie było równie skuteczne w walce o unijne fundusze.
Ranking polskich gmin i miast, które najsprawniej pozyskiwały unijne dofinansowania opublikował dziennik "Rzeczpospolita". Przy jego sporządzaniu brano pod uwagę wartość dotacji z UE w podpisanych umowach w programach operacyjnych: "Infrastruktura i środowisko", "Innowacyjna gospodarka", "Kapitał ludzki", "Rozwój Polski wschodniej" oraz w 16 programach regionalnych.
Średnio, na jednego mieszkańca naszego kraju, w zeszłym roku przypadało 1100 zł pochodzących z unijnych dotacji. Najbardziej operatywne gminy i miasta znacznie jednak średnią przekroczyły. Co ciekawe, rekordzistami w obu kategoriach okazały się pomorskie miasta: Sopot, gdzie poziom dotacji wyniósł 5121 zł na mieszkańca (miasto pozyskało łącznie około 200 mln zł) a wśród gmin miejsko-wiejskich Hel z rekordowym poziomem dofinansowania wynoszącym aż 10,2 tys. zł na mieszkańca.
- Czy miasta, nawet kosztem zadłużania się, powinny realizować inwestycje ze wsparciem UE?
-
nie, mamy kryzys i pieniądze należy wydawać na bieżące potrzeby miast
5% -
można inwestować, ale nie aż tak, jak Sopot
8% -
oczywiście, trzeba korzystać z unijnych pieniędzy, póki nam je dają
87%
łącznie głosów: 736
Skąd taka przewaga Sopotu? Miasto już od jakiegoś czasu przygotowywało się do realizacji kilku kluczowych inwestycji, na realizację których udało się zdobyć środki zewnętrzne. Są to m.in. remont Opery Leśnej (28 mln zł dofinansowania), budowa mariny przy sopockim molo (25 mln zł), rewitalizacja Hipodromu (13 mln zł) oraz projekt wyprowadzenia wód sopockich potoków w głąb Zatoki Gdańskiej (20 mln zł).
- Możliwość pozyskania znaczących środków unijnych to swoisty Plan Marshalla dla Sopotu. Założyliśmy, że będziemy chcieli z tego maksymalnie skorzystać i tak prowadziliśmy w ostatnich latach politykę finansową miasta, aby w momencie ogłoszenia konkursów mieć zagwarantowane środki na pokrycie wkładu własnego - tłumaczy Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.
Prezydent kurortu podkreśla także, iż o sukcesie miasta zdecydowało także to, iż większość wniosków składanych przez Sopot wynikała z przyjętej wcześniej strategii rozwoju miasta. Powodowało to, iż wnioski te były, praktycznie w całości, rozpatrywane pozytywnie.
Warto jednak pamiętać, iż to głównie przez konieczność zapewnienia wkładu własnego miasta przy realizacji wymienionych powyżej inwestycji, deficyt Sopotu wynieść ma aż 114 mln zł, co jest wynikiem rekordowym w nowożytnej historii kurortu.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.