Władze Sopotu chcą zagospodarować teren znajdujący się za słynnym Spatifem, między Monciakiem a ul. Pułaskiego
. Ma tam powstać mały plac z ciągiem pieszym, dużą ilością zieleni, kilkoma restauracjami po bokach i... fontanną Jasia Rybaka.
Obecnie teren ten nie prezentuje się zbyt imponująco, znajdujące się na nim stare domki rybackie popadają w ruinę, a samo przejście przez podwórze wykorzystywane jest głównie przez kierowców chcących zaparkować auta w bezpośrednim sąsiedztwie ul. Bohaterów Monte Cassino.
- Można powiedzieć, że oddajemy pieszym kolejny teren. Chcemy stworzyć miejsce niezwykle urokliwe i pełne zieleni, będące też jednak małym kontrapunktem dla Placu Przyjaciół Sopotu - mówi Bartosz Piotrusiewicz, wiceprezydent Sopotu.
Gotowa jest już koncepcja architektoniczna placyku z ciągiem dla pieszych i restauracjami po bokach. Urzędnicy uznali też, że to dobre miejsce dla fontanny Jasia Rybaka. - Część osób chciała, aby Jasia eksmitować z Placu Przyjaciół Sopotu, część chciała zostawić go w jego centralnej części. Naszym zdaniem były to rozwiązania skrajne i ustawienie rzeźby na mniejszym placu, ale sąsiadującym z Placem Przyjaciół Sopotu, jest dobrym kompromisem - mówi Piotrusiewicz.
Zanim prace rozpoczną się na dobre, konieczna jest budowa w tym miejscu całej infrastruktury. - Jeżeli budżet pozwoli, a myślę, że pozwoli, to inwestycję będziemy chcieli przeprowadzić w przyszłym roku - dodaje Piotrusiewicz.
O kosztach urzędnicy na razie mówić nie chcą, ale - biorąc pod uwagę to, że konieczne będzie stworzenie pełnej infrastruktury w tym miejscu - raczej nie zamkną się one w kwocie mniejszej niż milion złotych.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.