mat. ZUT
Tak wygląda niemiecka spalarnia w Premnitz, którą wkrótce zwiedzać będą przedstawiciele miasta.
W przyszłym tygodniu mają się rozpocząć konsultacje społeczne dla gdańszczan w sprawie lokalizacji spalarni śmieci na Szadółkach. Czy mieszkańcy zaakceptują tę lokalizację? Spalarnia musi powstać do końca 2013 roku.
- Spalarnia, albo wyższe ceny wywozu śmieci - co wybierasz?
-
wolę spalarnię, która i tak musi powstać
76% -
to zależy jak bardzo miałaby wzrosnąć cena za odbiór śmieci
8% -
wolę płacić więcej za wywóz, ale nie mieć spalarni
16%
łącznie głosów: 1040
Pewne jest, że do końca 2013 roku, na Pomorzu musi powstać spalarnia odpadów, która będzie obsługiwać całe województwo. Jeśli spalarni nie będzie, śmieci z Pomorza będą musiały być wywożone na składowiska na południu Polski. Trudno nawet oszacować koszta takiej sytuacji. Pewnie jest, że zapłaciliby za nią mieszkańcy.
Jak wstępnie wykazuje studium wykonalności, które przygotowuje krakowska firma Conesko, najwięcej argumentów przemawia ze budową spalarni śmieci przy wysypisku w Szadółkach.
- Po pierwsze mamy odpady na miejscu, dzięki czemu odpadają koszty ich wywożenia. Po drugie mamy już potencjalnych chętnych odbiorców ciepła, które powstanie w wyniku spalania. Chodzi o GEPC, który jest zainteresowany kupnem pary grzewczej - przyznaje Andrzej Bojanowski.
Przeprowadzone w Kwidzynie czerwcu tego roku konsultacje społeczne na temat spalarni w tym mieście pokazały, że odczucia kwidzynian są mieszane. Wskazywali oni na niedostosowanie infrastruktury drogowej do wzmożonego ruchu samochodów ciężarowych. Mieszkańcy Wiślinki od samego początku nie godzą się na spalarnię - w kwietniu 2009 r. pod protestem zebrali 3,2 tys. podpisów.
Teraz konsultacje społeczne mają przekonać do inwestycji mieszkańców okolic Szadółek. Jak zapewnia inwestor, czyli Zakład Utylizacyjny w Gdańsku, ta inwestycja może poprawić jakość życia okolicznych mieszkańców.
- Konsultacje będą się odbywać z udziałem ekspertów, którzy na spotkaniach wyjaśnią po co nam jest potrzebna spalarnia. Opowiedzą o szczegółach technicznych obiektu, który mógłby tu powstać, oraz o innych podobnych spalarniach na terenie Unii Europejskiej - wylicza Wojciech Głuszczak, prezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku.
Spalarnia będzie kosztować ok. 600 mln zł. Niestety, wygląda na to, że nie mamy szansy na duże dofinansowanie do tej inwestycji. Ponieważ studium wykonalności inwestycji powstało zbyt późno (powinno do czerwca), straciliśmy szansę na 290 mln dofinansowania z Unii Europejskiej. Dziś dofinansowania może nie być wcale, albo będzie tylko na sam projekt spalarni.
Mimo to prezydent Bojanowski nie rozpacza. - Na spalarnię prawdopodobnie nie wydamy gminnych pieniędzy, lecz będziemy szukać partnera do inwestycji. Firmy energetyczne Eon i Vattenfall są gotowe całkowicie sfinansować budowę spalarni, w zamian za 30 letnią koncesje na obsługiwanie spalarni. Musimy jeszcze podjąć decyzje, czy chcemy na tym zarabiać, czy wybieramy opcję Partnerstwa Publiczno Prywatnego - uspokaja Bojanowski.
9 września, godz. 18, SP nr 12 w Gdańsku, ul. Człuchowska 6
11 września, godz. 15, Zakład Utylizacyjny w Gdańsku, ul. Jabłoniowa 55
14 września, godz. 18, Hotel Otomin, ul. Żurawia 2
18 września, godz. 10 - 14, stoisko konsultacyjno-informacyjne w Gdańsku na Targu Węglowym
25 września, godz. 10 - 15, punkt konsultacyjno-informacyjny, Zakład Utylizacyjny w Gdańsku, ul. Jabłoniowa 55




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.