Po latach odwracania się od akademików, studenci znowu stwierdzili, że nie ma to jak mieszkać z kolegami ze studiów. Ale akademiki z gumy nie są. Studenci Politechniki Gdańskiej czekali w weekend po kilka, kilkanaście godzin, by wpisać się na listę rezerwową .
Największa baza ofert: mieszkania i pokoje do wynajęcia w Trójmieście
Gdzie, jeśli nie w akademiku? Zobacz artykuł o tym, gdzie student ma szansę tanio mieszkać.
Miejsce w akademiku to, w zależności od standardu, uczelni i ilości miejsc w pokoju, koszt ok. 250 do ok. 350 zł na miesiąc. To sporo taniej niż na stancjach, nie mówiąc już o samodzielnym wynajęciu pokoju w mieszkaniu studenckim. Dlatego miejsce w akademiku, choć nie pozbawione wad - konieczność dzielenia pokoju z nierzadko przypadkowymi osobami, głośne imprezy etc. - jest "towarem" bardzo pożądanym przez studentów. Najbardziej zdeterminowani są w stanie czekać kilka a czasem kilkanaście godzin żeby wpisać się na listę rezerwową na miejsce w akademiku.
- Gdzie najlepiej przemieszkać studia?
-
w akademiku, gdzie jest najtaniej i towarzysko najciekawiej
32% -
na stancji, która daje więcej prywatności i spokoju
21% -
w studenckim mieszkaniu, gdzie są najlepsze proporcje między prywatnością a życiem towarzyskim
47%
łącznie głosów: 1094
Dlaczego na takiej uczelni, jak PG, gdzie bez problemu można by zrobić elektroniczny system zapisów, co roku studenci muszą stać w gigantycznych kolejkach by zapisać się na listę rezerwową na miejsce w akademiku?
W Dziale Karier i Spraw Studenckich usłyszeliśmy, że zapisy przez internet nic by nie dały - "zawsze znalazłby się ktoś, kto nie ma dostępu do Internetu, albo strona byłaby przeciążona i nie działałby formularz". Reklamująca się jako nowoczesna i innowacyjna uczelnia pozostaje więc przy tradycyjnych wnioskach.
Zapisów elektronicznych nie prowadzi też Uniwersytet Gdański, który choć na brak studentów nie studentów nie narzeka (jest ich ponad 30 tys.), to problemów z kolejkami nie ma.
- Jeszcze trzy, cztery lata temu na UG zostawały wolne miejsca w akademikach i oddawaliśmy je innym uczelniom. W ciągu dwóch lat sytuacja się zmieniła i studenci coraz chętniej korzystają z miejsc w Domach Studenckich - mówi Beata Czechowska-Derkacz, rzecznik UG. - W ubiegłym roku starczyło miejsc dla wszystkich, którzy nie otrzymali miejsca z puli wydziałowej, ale później złożyli odwołania. Jak będzie w tym roku, trudno jeszcze powiedzieć, chętnych jest dużo, a miejsc w tym roku nieco mniej, ponieważ z powodu remontu wyłączony został jeden akademik. Mniej więcej do końca października wracają miejsca od studentów, którzy z akademika zrezygnowali i są przydzielane studentom z odwołania.
Najmniejsze problemy z zapełnieniem miejsc w akademikach miał w tym roku Gdański Uniwersytet Medyczny. Miejsca otrzymało 95 proc. chętnych.
Uniwersytet Gdański przygotował 1803 miejsca w akademikach. Z powodu kapitalnego remontu wyłączony przez cały rok będzie przez cały rok DS nr 10.
Miejsca rozdysponowywane są przez poszczególne wydziały - dla studentów starszych lat w czerwcu, dla studentów pierwszego roku - we wrześniu. W tym roku wszystkie miejsca zostały już przydzielone. Osoby, które nie otrzymały miejsca z puli wydziałowej, mogą pisać odwołanie do Odwoławczej Komisji Stypendialnej. Jeśli spełniają przyjęte przez komisję kryteria, jest spora szansa na otrzymanie takiego miejsca.
Politechnika Gdańska ma 2674 miejsca w DS-ach. W tym roku z kwaterowania wyłączony jest akademik nr 3, przy ul. Do Studzienki 32
Ci studenci, którzy nie otrzymali miejsca w akademiku mogą zapisywać się do 14 września w Odwoławczej Komisji Stypendialnej (OKS) na "listę oczekujących" w budynku Bratniak (ten sam budynek co Kwadratowa), w pokoju 210a, tel. 58 347 13 13.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.