"Gdynia tradycyjnie nowoczesna" - tak sąd konkursowy podsumował projekt, który zwyciężył konkurs na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną terenów Dalmoru
w Gdyni.
- Naszym założeniem było, aby projekt otwarty był na wodę, aby przyszli mieszkańcy i użytkownicy tych budynków mogli patrzeć na morze - ocenia Michał Baryżewski z Arch-Deco.
Stąd pomysł, aby budynki były ustawione prostopadle do nabrzeży, a ich elewacje frontowe były poprowadzone skośnie, zwężając budynki w stronę wody. Dzięki temu z większości okien będzie widok na morze. Wokół Molo Rybackiego zaprojektowano ciąg pieszy, wyłączony dla ruchu kołowego. Auta poruszałyby się jedynie dwoma drogami, z każdej byłby zjazd do podziemnych parkingów. Nadmorski klimat mają "wzmagać" jachty ustawione przy nowej marinie.
- Jakie budynki powinny powstać na terenie Dalmoru?
-
dorównujące wysokością Sea Towers
34% -
zróznicowane, na pewno wyższe, niż w pozostałej części Śródmieścia
43% -
takie jak w całym Śródmieściu Gdyni, czyli najwyżej kilkunastometrowe
23%
łącznie głosów: 1397
- To mocny, męski projekt - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni, członek sądu konkursowego. - Ta nowoczesna architektura wpisuje się w Gdynię, która od początku swojego istnienia przyjmowała nowinki. Te bryły i szklane tafle są odpowiedzią na to dążenie do nowoczesności. Liczę się z tym, że dostosowanie projektu do wymagań przyszłego inwestora zapewne zweryfikuje i nieco sprowadzi na ziemię tę koncepcję, ale bardzo chciałbym, żeby to miejsce było zabudowane właśnie w ten sposób.
Projekt (zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego uchwalonym przez miasto) pokazuje, że chociaż Sea Towers był zapowiedzią wysokiego centrum miasta, to inne obiekty nie koniecznie będą równie wysokie.
Projektanci przewidzieli bowiem tylko jeden budynek o wysokości Sea Towers (ok. 140 m), poza tym jeden budynek o wysokości 56 metrów i dwa nieco niższe - 36 metrowe.
Znajdą się w nich biura, handel i usługi - kawiarnie i restauracje, na wyższych piętrach będą również mieszkania. W planie zapisane jest także powstanie publicznych platform widokowych.
- W tym rejonie nie mogłoby być więcej bardzo wysokich budynków - podkreśla Marek Stępa. - Wysokie budynki generują większa ilość ruchu, a nie chodzi nam o to, aby stworzyć zakorkowane centrum miasta.
Wciąż nie wiadomo jednak kiedy rozpocznie się zagospodarowanie terenów Dalmoru. Prywatyzacja firmy na razie nie doszła do skutku. Na zaproszenie do negocjacji Ministerstwa Skarbu Państwa odpowiedział tylko gdyński Invest Komfort, którego ofertę oceniono jednak jako zbyt niską.
- Obecnie dyskutowana jest koncepcja włączenia Dalmoru i należących do tej spółki terenów do Polskiego Holdingu Nieruchomości. Dwa lata temu byłbym jej przeciwny. Zapamiętałem jednak, że przy pierwszym podejściu do prywatyzacji nie znalazł się inwestor, który spełniałby nasze oczekiwania. Nie mogę także nie dostrzegać niepokojących sygnałów napływających z Europy i USA. Koniunktura w przyszłym roku może być na tyle zła, że ewentualne drugie podejście także może zakończyć się niepowodzeniem - mówił obecny podczas rozstrzygnięcia konkursu Tadeusz Aziewicz, przewodniczący Komisji Skarbu Państwa w kończącym kadencję Sejmie. - Musimy być odpowiedzialni za budżet państwa i przyszłość gruntów, niesłychanie istotnych dla przyszłego wizerunku Gdyni, dlatego nie odrzucam koncepcji przejęcia Dalmoru przez holding składający się z podmiotów dysponujących odpowiednim kapitałem, posiadających wolne środki, dysponujących know-how do realizacji takich projektów, zwłaszcza że w przyszłym roku planowane jest wprowadzenie PHN na giełdę.
Każdy z uczestników otrzymał zwrot kosztów w wysokości 15 tys. zł. Nagrodzone pracownie otrzymały odpowiednio 30, 20 i 10 tys. zł.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.