fot. trojmiasto.pl
Ogłoszenia pojawiły się na specjalnie do tego celu postawionych tablicach, ale wiaty skorzystaly na tym niewiele.
Eksperyment z tablicami ogłoszeniowymi na gdańskich przystankach nie powiódł się. Wandale cały czas dewastują przystankowe wiaty.
- Jak walczyć z zaśmiecającymi przystanki ulotkami?
-
karać więzieniem, skoro mandaty nie pomagają
10%
-
zmienić prawo, by można było też ukarać zleceniodawców
67%
-
skazywać na prace społecznie użyteczne i publikacje wizerunków
17%
-
edukować ludzi, by reagowali - przecież rozklejają ulotki w dzień
5%
łącznie głosów: 1724
Najgorzej było w centrum, gdzie z komunikacji korzysta największa liczba pasażerów. Nie pomagało nawet sprzątanie i mycie wiat przy dworcu trzy razy w tygodniu. Już następnego dnia sytuacja wracała do niechlubnej normy.
Dlatego gdański Zarząd Dróg i Zieleni w kwietniu postanowił postawić przy przystankach specjalne tablice, na których można wieszać ogłoszenia. Efekt? Jest na nich trochę reklam, ale spora część wciąż jest przyklejana na wiatach.
Naklejanie tam ogłoszeń jest nielegalne, Straż Miejska może ukarać winnych mandatem w wysokości nawet 500 zł. Ale to walka z wiatrakami. - W ciągu ostatnich dwóch tygodni strażnikom udało się ukarać 12 osób, które rozklejały plakaty i ulotki w niedozwolonych miejscach w okolicach dworca PKP. Jeszcze lepsze wyniki osiągamy np. na Przymorzu, gdzie jest monitoring - mówi Marta Drzewiecka, rzecznik gdańskiej Straży Miejskiej.
Tablice, które stanęły na próbę przy przystankach na dworcu głównym nie spełniły swojej roli. - Liczyłem, że w ten sposób uwolnimy wiaty, ale stało się to tylko częściowo - mówi rozczarowany Vassilios Prombonas, kierownik działu utrzymania infrastruktury tramwajowej i autobusowej w ZDiZ.
Podobne tablice nie pojawią się więc na innych przystankach. - Szkoda na to publicznych pieniędzy, bo efekt jest marny. Szkoda, że część społeczeństwa jest niereformowalna. Niestety walkę z rozklejającymi ulotki i plakaty utrudnia nam prawo, przez które można karać tylko wykonawców, a nie zleceniodawców - kończy Vassilios Prombonas.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.