W niedzielę ponad 300 tys. mieszkańców Oslo i Sztokholmu weźmie do ręki poranną gazetę, w której znajdzie się kilkustronicowa reklamówka Trójmiasta. - To dowód, że umiemy współpracować przy promocji zagranicą - przekonują władze Gdańska, Gdyni i Sopotu.
O ile materiały promocyjne przygotowane przez samorządy mają często charakter na poły amatorski, o tyle wkładki, jakie trafią do rąk czytelników sztokholmskiego Dagens Nyheter i wychodzącego w Oslo Aftenposten robią dobre wrażenie. Ośmiostronicowe biuletyny bardzo czytelnie pokazują, co przeciętny Szwed czy Norweg znajdzie interesującego w Trójmieście.
- Reklamówka prezentuje atrakcje Trójmiasta w sposób produktowy - opisuje Wojciech Kreft, dyrektor Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, która przygotowała kampanię promocyjną w Skandynawii.
Trójmiasto - Gdańsk, Gdynia, Sopot - Metropolia?
Pod jakim szyldem powinny promować się za granicą części Trójmiasta? Ta sprawa wzbudza u nas kontrowersje, ale fachowcy od promocji przekonują, że niesłusznie.
Ich zdaniem należy wystrzegać się podejścia emocjonalnego i nie traktować sprawy w kategoriach ambicjonalnych.
- Wszystko zależy od rynku, na jakim się promujemy. Są kraje, w których nazwa Trójmiasta jest znana, i są takie, w których nic ona nie mówi - przekonuje Wojciech Kreft z PROT.
Skandynawia należy do tej pierwszej grupy. Ze względu na bliskość i długą historię wzajemnych kontaktów, nasi północni sąsiedzi równie dobrze znają nazwę Trójmiasto, jak nazwy wszystkich miast je tworzących. Dlatego też wspomniana już wkładka do skandynawskich gazet wspomina o Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Skandynawscy przewoźnicy używają nazwy Trójmiasto promując swoje połączenia promowe.
Zupełnie inaczej jest w Wielkiej Brytanii, gdzie nazwa Trójmiasto nikomu nic nie mówi. Dlatego w czasie promocji na Wyspach, używano nazw wszystkich miast. W ogłoszeniach podkreślano jednak połączenie lotnicze do Gdańska, który jest najbardziej rozpoznawany.
Niezależnie od tego, jak nazywać się będzie powstająca w Trójmieście metropolia, jako twór sztuczny, administracyjny, prawdopodobnie nigdy nie wyprze ze świadomości obcokrajowców nazw Gdańsk, Gdynia i Sopot.
Potrójne emocje - jedno Trójmiasto
Ale Trójmiasto promuje się nie tylko zagranicą. - Wydaje nam się, że w tym roku mniej rodaków niż zwykle wyjedzie na wczasy zagranicę. Chcemy więc ich namówić, by letnie urlopy spędzili właśnie na Pomorzu - tłumaczy Paweł Orłowski, zastępca prezydenta Sopotu.
W połowie kwietnia ruszy kampania promocyjna Pomorza. Promocyjny film reklamowy zostanie wyemitowany 450 razy w stacjach grupy TVN. Przez dwa tygodnie w Warszawie, Wrocławiu, na Śląsku, Łodzi, Bydgoszczy i Szczecinie będą wisieć plakaty promujące nasz region.
Dla gości z Polski powstał też portal internetowy poznaj3miasto.pl (ruszy 17 kwietnia), który ma stać się turystyczną wizytówką naszej aglomeracji. Reklamuje go film pt. "Potrójne emocje - jedno Trójmiasto" (zobacz obok).
Dlaczego do tego celu nie wykorzystano istniejącego już i powstałego za rządowe pieniądze portalu Wrota Pomorza?
- Nowy portal ma skupić się wyłącznie na turystyce. Tymczasem we Wrotach Pomorza jest znacznie więcej informacji, także te, których turyści nie potrzebują - tłumaczy Wojciech Kreft.
Autostrada Bursztynowa
Francja ma swoją Autostradę Słońca (l'Autoroute du Soleil), łączącą Paryż z Lazurowym Wybrzeżem, a w Polsce będzie Autostrada Bursztynowa. Taką nazwę - niemal oficjalną - zyska niebawem A1, na całym swoim biegu, czyli od granicy z Czechami do Trójmiasta. To pomysł pomorskiego samorządu.
- Przy autostradzie staną totemy z tą nazwą. Dwa pierwsze na odcinku pomorskim. Następne w innych województwach - opowiada Mieczysław Struk, wicemarszałek pomorski.
Projekt totemu powstał na Pomorzu, ale zostanie udostępniony za darmo wszystkim zainteresowanym samorządom.
To nie koniec autostradowej promocji: kierowcy wjeżdżający na A1 od południa otrzymają w sumie 200 tys. pocztówek, z mapką atrakcji turystycznych Pomorza. Po przyjechaniu z taką mapkę na stację Shella będzie można odebrać dodatkowe nagrody.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.