GIK musi jeszcze raz ocenić zwycięską ofertę w przetargu na budowę tunelu pod Martwą Wisłą - uznała Krajowa Izba Odwoławcza. Termin rozpoczęcia budowy opóźni się co najmniej o kilka tygodni.
Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) uwzględniła tym samym odwołanie konsorcjum firm, którego liderem jest FCC Construction, w sprawie rozstrzygnięcia przetargu na budowę tunelu pod Martwą Wisłą, który ma powstać w ramach budowy Trasy Sucharskiego.
- Rozstrzygnięcie nakazuje zamawiającemu powtórzyć ocenę oferty złożoną przez m.in. Hydrobudowę w przetargu na budowę tunelu - wyjaśnia Agnieszka Trojanowska, rzecznik prasowy Krajowej Izby Odwoławczej w Warszawie.
Przypomnijmy: konsorcjum firm Obrascon Huarte Lain, Hydrobudowa Polska S.A., PBG S.A. i Aprivia S.A - zwycięzca przetargu - jest gotowe wybudować tunel pod Martwą Wisłą za 885 mln zł. Grupa firm, które złożyły odwołanie, to: FCC Construction S.A., Alpine Bau GmbH, Alpine BeMo Tunnelling GmbH. Chciały one wydrążyć tunel za 1,16 mld zł. Kosztorys inwestorski przygotowany przez GIK wynosił ok. 1 mld zł.
Teraz miejska spółka Gdańskie Inwestycje Komunalne będzie musiała jeszcze raz ocenić, czy oferta m.in. Hydrobudowy nie zawiera rażąco niskiej ceny. W tym celu GIK będzie musiała zwrócić się do konsorcjum o złożenie wyjaśnień w określonym przez siebie terminie. Jeśli wykonawca nie odpowie lub nie wykaże w dostateczny sposób skąd wzięła się tak niska cena oferty, miejska spółka będzie musiała odrzucić ofertę Hydrobudowy i wybrać kolejną, czyli konsorcjum firm, którego liderem jest FCC Construction.
Termin rozpoczęcia budowy tunelu pod Martwą Wisła z tego powodu odsuwa się o kolejnych kilka tygodni.
Jak ustalił portal Trojmiasto.pl, w odwołaniu zakwestionowano nie tylko niską cenowo ofertę robót, ale też możliwość budowy przez zwycięzce obiektu niezgodnie z projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę.
O co dokładnie chodzi? Konsorcjum składające odwołanie przekonuje, że zwycięzcy przetargu chcą użyć maszyny-kreta, która już drążyła tunel w Hiszpanii. Problem w tym, że ta konkretna maszyna TBM (od Tunel Boring Machine) jest nieco szersza, niż powinna być w Gdańsku. Jej użycie sprawiłoby, że wydrążony tunel znajdowałby się o niemal metr bliżej lustra Martwej Wisły. Taka sytuacja wymagałoby zmian w projekcie budowlanym i w pozwoleniu na budowę.
Władze GIK kategorycznie odrzucają taką możliwość. - Nie mamy zamiaru zmieniać projektu, ani specyfikacji warunków zamówienia. Nie wiem skąd w odwołaniu do KIO pojawiła się tego rodzaju teza - mówi Ryszard Trykosko, prezes spółki GIK.
Oznacza to, że wykonawca musi się trzymać wytycznych postawionych w przetargu i dostarczyć taką maszynę, które wywierci tunel zgodnie z projektem budowlanym.
Władze spółki GIK zamierzają zaskarżyć werdykt KIO do Sądu Okręgowego w Gdańsku, a także wnieść wniosek do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o zaskarżenie wyroku KIO.
W czwartek zgodnie z wyrokiem KIO spółka miejska GIK wezwie konsorcjum do złożenia stosownych wyjaśnień. Termin złożenia wyjaśnień GIK wyznaczył na 5 sierpnia.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.