mat. prasowe
Pawła Małaszyńskiego zobaczymy w filmie "Skrzydlate świnie" w reżyserii Anny Kazejak.
Za kilka dni wszystko stanie się jasne, poznamy najlepszy polski film fabularny minionego roku. Zanim jednak to się stanie, czeka nas prawdziwy maraton kinowy. 80 filmów w 8 salach kinowych, 1300 potencjalnych dawców autografów i wyścigi paparazzich. Małe skandale, kontrowersyjne werdykty i kto wie, co jeszcze. W Gdyni startuje 35. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych.
- Czy będziesz śledził przebieg 35. FPFF w Gdyni?
-
tak, każdego dnia będę oglądać festiwalowe filmy
10% -
obejrzę niektóre filmy, będę śledzić relacje w mediach
25% -
na pewno będę czekać na werdykt jury
17% -
nie, festiwal nie ma dla mnie dużego znaczenia
48%
łącznie głosów: 428
Najważniejsze mają być jednak filmy: 20 najświeższych produkcji w konkursie głównym, 15 w konkursie kina młodego i niezależnego, czyli "robionego po kosztach". Festiwal zaszczyci swoją obecnością ok. 120 zagranicznych gości, w tym dwie gwiazdy polskiego pochodzenia: legenda jazzowa Jan Garbarek oraz Abel Korzeniowski, kompozytor nominowany ostatnio do Złotego Globu za muzykę do filmu "Samotny mężczyzna". Ten film zresztą będzie można obejrzeć podczas tegorocznego festiwalu w ramach przeglądu Polonica (Multikino, 28 maja, godz. 12.30)
Podczas festiwalu będzie można spotkać się z Alicją Bachledą-Curuś. Aktorka pokaże dwa filmy - "Ondine" (Multikino, 28 maja, godz. 14.30) oraz "Przyjaźń" (Multikino, 28 maja godz. 16.30). Po ostatniej projekcji przewidziano spotkanie z fanami.
Do Gdyni przyjedzie też "Gruszka po rosyjsku", czyli duet międzynarodowy - jedna ze zdolniejszych polskich aktorek młodego pokolenia Karolina Gruszka wraz z mężem, rosyjskim dramaturgiem i reżyserem Ivanem Vyrypaevem. Pokażą dwa filmy "Rezolucja 819" (25 maja, godz.12.30) oraz "Tlen" (25 maja, godz. 14.30).
W tym roku w budżecie festiwalu (4 mln zł) przewidziano m.in. kilka udogodnień dla specjalnych gości. To pokaz filmu z tzw. audiodeskrypcją czyli dla osób niesłyszących ("Mała matura 1947" reż. J. Majewski - Multikino, 29.05 sobota, godz. 16.00) oraz pokaz w języku migowym ("Różyczka" reż. J. Kidawa-Błoński - Multikino, 29.05 sobota, godz. 18.00).
Dla najmłodszych kinomanów też coś się znajdzie. Od 24 do 28 maja m.in. w Multikinie w Gdyni odbędą się prezentacje i spotkania z twórcami kina animowanego. Gościem specjalnym będzie Witold Giersz - klasyk polskiej animacji i współzałożyciel Studia Miniatur Filmowych w Warszawie, autor uwielbianej przez dzieci serii "Proszę słonia". Drugim bohaterem spotkań z dziećmi będzie Krzysztof Gradowski z filmami z serii o Panu Kleksie oraz "Dziejami Mistrza Twardowskiego". Ponieważ siódme urodziny "Gdyni Dzieciom" organizatorzy chcą uczcić bajkowo i magicznie, po projekcjach na dzieci i młodzież będzie czekał Pan Kleks.
A emocje filmowe, związane z Konkursem Głównym 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni? W tym roku górą mają być młodzi twórcy. Recenzenci już zacierają ręce na myśl o zmierzeniu się z drugą produkcją Marcina Wrony "Chrzest" (jego ubiegłoroczny film "Moja krew" podzielił tak publiczność, jak i grono recenzenckie, na festiwalu przeszedł bez echa) oraz z debiutem Anny Kazejak "Skrzydlate świnie" z Pawłem Małaszyńskim oraz Piotrem Roguckim, liderem zespołu Coma.
Czarnym koniem tegorocznego wyścigu o Złote Lwy może okazać się film Pawła Sali "Matka Teresa od kotów", w którym zobaczymy dwa objawienia aktorskie ubiegłorocznego festiwalu: Mateusza Kościukiewicza ("Wszystko co kocham" reż. Jacek Borcuch) oraz Filipa Garbacz ("Świnki" reż. Robert Gliński).





















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.