Fakty i opinie

stat

Wciągający świat gier planszowych (i nie tylko)

Tak wyglądał pierwszy dzień targów Gra i Zabawa.


Angry Birds, Wikingowie, Pędzące Żółwie, tykająca bomba, spadające krzesła... co mają ze sobą wspólnego? Są elementami gier: strategicznych, planszowych czy zręcznościowych prezentowanych na targach Gra i Zabawa organizowanych w Amber Expo zobacz na mapie Gdańska w dniach 16-17 listopada, w godz. 10-18. Wstęp od 8 do 15 zł.



Gram w gry planszowe lub karciane:

regularnie

34%

od czasu do czasu

43%

rzadko

15%

wcale

8%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 496
Targi Gra i Zabawa to w istocie dwie imprezy pod jednym dachem. Oprócz klasycznej wystawienniczej oferty, pod dachem Amber Expo znalazły także miejsce dla siebie Trójmiejskie Spotkania z Grami Planszowymi: Festiwal Gramy.

Targi to przede wszystkim szansa dla producentów i dystrybutorów, aby pochwalić się nowymi tytułami, a także przypomnieć o starszych pozycjach. Wśród wystawców można znaleźć wielu czołowych graczy na rynku gier. Według specjalistów, prawdziwy boom na gry (głównie karcianki i  planszówki) dopiero przed nami. Nasi zachodni sąsiedzi, Niemcy, a także Francuzi i Anglicy, wydają fortuny na tę przyjacielsko-rodzinną formę rozrywki domowej.

W Amber Expo można się zapoznać m. in. z ofertą gdańskiej firmy Rebel, która jest nie tylko dystrybutorem, ale także próbuje swych sił jako producent gier. Na targach prezentuje dwie nowości rodzimej produkcji: Wikingów i Mount Everest. Nie mogło zabraknąć firmy Tactic produkującej Angry Birds, a także firm Egmont czy Trefla. Swoje gry historyczne promuje też Instytut Pamięci Narodowej oraz wielu innych producentów.

Prócz klasycznych gier stołowych można też wypróbować tory do gry w kapsle, stoły do cymbergaja czy elektryczne tory wyścigowe. Najmłodsi chętnie zagrają w wielkoformatową grę "podłogową" przygotowaną przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną czy też zagłębią się w świat klocków lego.

Planszówki to spory koszt i zanim wysupła się sto czy dwieście złotych na nową grę warto ją wypróbować. I nie ma ku temu chyba lepszej okazji niż ta. Na Festiwalu Gramy do dyspozycji graczy oddano ogromną przestrzeń ze stolikami oraz kilkaset gier do wypożyczenia. Już o godzinie jedenastej większość stolików była zajęta. Co ciekawe - gier w wypożyczalni nadal było pod dostatkiem.

W sali gier można było spotkać całe rodziny, dziadków i babcie z wnuczkami, a także nastolatków z wypiekami rozgryzających zasady nowych gier. Wśród stolików uwijali się organizatorzy, którzy pomagali początkującym graczom.

Podczas imprezy prezentuje się też sporo mniejszych wydawnictw, które oferują nie tylko gry (na przykład przy jednym ze stolików początkujące wydawnictwo Literówka promowało swojego debiutanckiego audiobooka pt. "Proszę słonia" Ludwika Jerzego Kerna w wykonaniu Anny Seniuk). Co jeszcze? Konkursy, turnieje i wiele innych atrakcji. Warto sprawdzić samemu, bo gry to świetny sposób na zimne i ciemne grudniowe noce.

Zobacz relację z poprzedniej edycji Festiwalu Gramy.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 49)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.