Lekarz weterynarii z Gdańska Alicja Oczachowska-Beben na co dzień pracuje w Akwarium Gdyńskim i zajmuje się rybami, pracuje też w klinice weterynaryjnej w Baninie. W wolnym czasie lata jednak po świecie jako wolontariusz i...kastruje bezdomne zwierzęta.
Niedawno wróciła z Panamy. Była tam przez prawie trzy tygodnie, podczas których wykastrowała niezliczoną ilość bezpańskich psów i kotów. Dziennie razem z siedmioma chirurgami i 30 wolontariuszami w ciągu sześciu godzin potrafili wykonać blisko 170 zabiegów. Dlaczego by kastrować bezdomne zwierzęta pojechała tak daleko?
- Odpowiedziałam na apel fundacji Spay Panama's Animals Yes-USA, która poszukuje weterynarzy - wolontariuszy z całego świata do kastracji bezpańskich kotów i psów, które w ich klimacie szybko się rozmnażają. Mając niewiele pożywienia są w stanie przetrwać jednak na bardzo kiepskim poziomie, chorują więc i są poważnym problemem dla mieszkańców. Choć zakwaterowanie i wyżywienie miałam mieć na miejscu zapewnione, dojechać musiałam sama. Tu bardzo pomogła mi firma produkująca farmaceutyki dla zwierząt. Sam wyjazd wspominam bardzo dobrze - mówi Alicja Oczachowska - Beben. - Tamtejsi chirurdzy nauczyli mnie mniej inwazyjnej metody kastracji tzw. quick spay, która dzięki niewielkiemu nacięciu i wchłanialnym szwom pozwala wypuścić szybko zwierzę. W Polsce, choć jest znana, wciąż stosuje się tradycyjną metodę, która mimo, że jest dobra wymaga by kot czy pies wrócił na zdjęcie szwów. Przy bezdomnych zwierzętach nie ma o tym mowy.
- Czy sterylizacja zwierząt to dobra metoda na pozbycie się bezpańskich psów i kotów?
-
zdecydowanie tak
80% -
w niektórych sytuacjach tak
17% -
zdecydowanie nie
3%
łącznie głosów: 526
Za kilka tygodni Alicja wyruszy na kolejną "misję", tym razem do Grecji. Coraz poważniej myśli też o założeniu stowarzyszenia, które pomagałoby lekarzom takim jak ona jeździć po świecie i pomagać w wykonywaniu podobnych zabiegów. - Na takich wyjazdach można podszkolić swoje umiejętności. Tam operacje przeprowadza się szybko i bardzo fachowo. Do tego w wolnym czasie miałam okazję trochę pozwiedzać. Naprawdę warto - mówi lekarka.
Między wyjazdami Alicja pracuje w klinice weterynaryjnej w Baninie i Akwarium Gdyńskim, gdzie zajmuje się rybami, gadami i płazami. - Tam dla odmiany pomagamy się im rozmnażać - śmieje się.
Wszyscy weterynarze, którzy chcieliby pracować jako wolontariusze przy kastracji bezdomnych zwierząt mogą skontaktować się z Alicją Oczachowską - Beben pod adresem e-mail: alicjavet@gmail.com




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.