Choć Sztokholm jest pięknym miastem, to uruchamianie do niego połączenia turystycznego jesienią może być ryzykowne. SAS jednak stara się uszczknąć część tortu, jaką dla siebie zagarnął Wizzair, mający na razie monopol na tej trasie.
Po otwarciu połączenia do Sztokholmu, Gdańsk stał się główną bazą linii SAS w Polsce. Z sześciu tras obsługiwanych w naszym kraju, trzy prowadzą do Gdańska (Kopenhaga, Oslo i Sztokholm), pozostałe do Warszawy, Wrocławia i Poznania (Kopenhaga).23 października z Rębiechowa wyleci pierwszy samolot na główne lotnisko Sztokholmu, Arlandę. To będzie początek połączenia, które skandynawskie linie lotnicze SAS wpisały do swojego jesiennego rozkładu lotów. Od tego dnia będą przewoziły pasażerów na tej trasie cztery razy w tygodniu: w poniedziałek, środę, piątek i niedzielę. W poniedziałek i środę wyloty zaplanowano na godz. 12:10, w czwartek na 14:55, a w niedzielę na godz. 10:55.
Kim będą pasażerowie tych lotów?
- Jesienny lub zimowy urlop w Szwecji to:
-
wyprawa dla pradziwych twardzieli
15% -
dobra propozycja dla chodzących zawsze pod prąd
62% -
strata czasu, skoro z powodu zimna niewiele się zwiedzi
17% -
szaleństwo, które może być groźne dla zdrowia
6%
łącznie głosów: 462
Czy jednak turyści, a także lecący do pracy skorzystają z oferty linii, które choć cieszą się doskonałą renomą wśród biznesmenów (a w ubiegłym roku otrzymały tytuł najbardziej punktualnych w Europie), to nie należą do tzw. tanich linii?
- Przestrzegam przed trzymaniem się takich podziałów - oponuje Wanda Brociek. - Cena lotu w jedną stronę z Gdańska do Sztokholmu zaczyna się od 222 zł, a w obie strony od 367 zł. Do tego nie doliczamy żadnych kosztów: ani za bagaż, ani za odprawę on-line, ani za wybór miejsca w samolocie - tłumaczy szefowa SAS-a.
Dodatkowo samoloty SAS-u lądują na głównym lotnisku Sztokholmu, czyli Arlandzie, podczas gdy samoloty latającego do stolicy Szwecji z Rębiechowa Wizzaira swoją bazę mają na lotnisku Skavsta, oddalonym od miasta o 100 km.
Mimo to SAS zdaje sobie sprawę z silnej konkurencji Wizzaira, który lata do Sztokholmu codziennie dużym Airbusem A320 zabierającym na pokład do 180 osób. Dlatego też walkę o pasażerów zaczyna od stosunkowo niedużego Boeinga 737-600, który może zabrać na pokład 110 osób.
Kilka sezonów temu z Rębiechowa do Sztokholmu, tyle że na lotnisko Skavsta, latały też linie Ryanair, które jednak zrezygnowały z tego połączenia.
Co warto zwiedzić w Sztokholmie? Przeczytaj relację naszego reportera




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.