Nie turystyka, a energetyka. Nie przemysł stoczniowy, a chemia lekka i motoryzacja. Zbadano, jakie branże powinny być priorytetowe dla rozwoju Pomorza. Pełne wyniki zostaną przedstawione w najbliższy czwartek, a my już dziś uchylamy rąbka tajemnicy. Prognoza już jest, czas działać. Tym ma się zająć inicjatywa pod nazwą Invest in Pomerania.
- Jakie dziedziny gospodarki i branże są najatrakcyjniejsze dla Pomorza?
-
energetyka, zarówno konwencjonalna, jak i ze źródeł odnawialnych
26% -
logistyka i transport
42% -
chemia lekka
3% -
motoryzacja
4% -
BPO/SSC, czyli usługi dla biznesu
4% -
ICT, czyli technologie informatyczno-telekomunikacyjne
21%
łącznie głosów: 614
- Analiza łączy opartą na teoretycznych fundamentach i odpowiednio dobranej metodologii badawczej charakterystykę zasobów oraz potencjału regionu prezentowaną w kontekście współczesnych trendów gospodarczych i zachodzących na świecie procesów inwestycyjnych. Do tego - z praktyczną propozycją działań niezbędnych do stworzenia dogodnych warunków do przyciągania inwestycji - mówi Jacek Socha, wiceprezes PricewaterhouseCoopers Polska. - Wnioski płynące z wykonanych analiz pozwalają podjąć Agencji Rozwoju Pomorza SA działania związane z pozyskaniem inwestorów.
Jednym z efektów analizy jest wyodrębnienie sektorów priorytetowych w rozwoju konkurencyjności regionu. Należą do nich: energetyka, logistyka, chemia lekka, motoryzacja, BPO/SSC (usługi dla biznesu) oraz ICT (sektor technologi informatyczno-telekomunikacyjnych). Skąd te wnioski?
Energetyka, bo biorąc pod uwagę tzw. moce wytwórcze, Pomorze jest pustynią. Energia wytwarzana jest gdzie indziej. Wskazane jest więc, by w regionie powstały źródła wytwarzania. W tej materii jest duże pole do popisu dla inwestorów zainteresowanych energetyką konwencjonalną, jak i źródłami odnawialnymi.
W przypadku logistyki wzięto pod uwagę zasoby infrastrukturalne regionu oraz plany, a także położenie Pomorza na przecięciu się dwóch paneuropejskich korytarzy transportowych. Zasoby to funkcjonujące w regionie porty i terminale. - W szczególności ważnym elementem jest DCT (terminal głębokowodny) wybudowany w porcie gdańskim. W założeniach długofalowych działalność DCT ma wpłynąć na intensyfikację transportu kontenerowego z Azji do Polski, a potem z Polski, z ominięciem Hamburga, do Czech, Słowacji, ale także na wschód - na Białoruś, na Ukrainę, a także do Rosji. Interesujące mogą też być inwestycje w porcie w Gdyni - stwierdził Adam Żołnowski, dyrektor PricewaterhouseCoopers Polska w wywiadzie dla portalu madeinpomorskie.pl.
Wskazanie na tzw. chemię lekką jest zgodne ze światowymi trendami. Jak wynika z danych, coraz więcej wydajemy na kosmetyki i farmaceutyki. Jest więc to rynek przyszłościowy. Na Pomorzu mamy szkoły wyższe, które gwarantują kadrę dla inwestycji z tej branży. Kadra to też gwarancja rozwoju sektora BPO (Business Process Offshoring).
- Badania wykazały, że w regionie kształci się w obszarach związanych z finansami, ekonomią, administracją, naukami społecznymi prawie 40 tys. ludzi znających obce języki, czyli posiadających umiejętności możliwe do wykorzystania w różnych elastycznych zawodach. Nakładając na ten zasób trendy światowe związane z realizacją projektów w dziedzinie BPO, uznaliśmy, że właśnie usługi dla biznesu mają szanse rozwijać się na Pomorzu - twierdzi Adam Żołnowski.
Niezbędna jest też nowoczesna infrastruktura biurowa. Te zasoby już są w regionie. Kadra, doświadczenie i sukcesy firm już działających w regionie wskazują też na powodzenie inwestycji z dziedziny ICT. A motoryzacja? Tu wzięto pod uwagę zapotrzebowanie na samochody i prognozy ich produkcji. W tej materii mamy szanse na produkcję podzespołów, ale może i coś więcej. - Gdyby udało się przyciągnąć do województwa jedną dużą firmę, która wykonywałaby montaż samochodów przy wykorzystaniu bezpośredniego połączenia z Chinami, to Pomorskie mogłoby być w awangardzie branży motoryzacyjnej - stwierdził prezes Żołnowski. A takie połączenie portowe z Chinami mamy. Czy w tej sytuacji Pomorze ma szansę stać się europejska bazą dla chińskiej myśli motoryzacyjnej? Kto wie. Już od dawna przewiduje się chińską ekspansję motoryzacyjną w Europie.
Co z tą wiedzą zrobi ARP? - Analiza jest największym i unikatowym w skali całej Polski przedsięwzięciem tego typu. Z drugiej strony to początek długiego procesu budowy efektywnego systemu pozyskiwania inwestorów zagranicznych na Pomorzu - podsumowuje Łukasz Żelewski, prezes zarządu ARP. - Dzięki przeprowadzonym badaniom oraz weryfikacji funkcjonujących obecnie mechanizmów i procedur, precyzyjnie oraz systemowo określone zostały niezbędne działania na rzecz pozyskiwania inwestycji. Działania, które podejmiemy wraz z naszymi partnerami.
W materii współpracy też dokonał się przełom. Aby wdrożyć treść badań w życie, powstaje nowy system obsługi inwestorów zagranicznych. Dotychczasowe działania najważniejszych podmiotów zajmujących się obsługą inwestorów zostaną skupione w ramach jednej inicjatywy pod nazwą Invest in Pomerania. Współzałożycielami Invest in Pomerania będą: dwie specjalne strefy ekonomiczne - Pomorska i Słupska, miasta - Gdańsk, Gdynia, Słupsk i Sopot, Gdańska Agencja Rozwoju Gospodarczego oraz Agencja Rozwoju Pomorza, będąca jednocześnie koordynatorem działań nowopowstałego systemu.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.