Ekipy nurków i archeologów z CMM dokonały eksploracji na ponad 30 wrakach.
Od czwartku można podziwiać najbardziej znane i spektakularne odkrycia wraków z Morza Bałtyckiego. Na wystawie w Centralnym Muzeum Morskim zabytki będzie można nie tylko oglądać, ale także powąchać.
- Zdarzyło ci się nurkować?
-
tak, można powiedzieć, że to moje hobby
11% -
kilka razy i raczej w amatorski sposób
18% -
raz, ale mi się to nie spodobało
1% -
nie, ale chcę spróbować
40% -
nie, nie pociąga mnie to
30%
łącznie głosów: 452
- Po raz pierwszy pokażemy tajniki i metody pracy naszych konserwatorów, którzy wydobyte z dna morskiego nadgniłe szczątki zmieniają w wartościowe eksponaty. Niektóre zabytki będą zapachowe, bo np. ładunek z Miedziowca zawierał m.in. czosnek, który wymagał dużych umiejętności konserwacji, by go można było oglądać, a teraz będzie można też go powąchać - zapowiada Katarzyna Nowicka z CMM.
Na wspomnianym wraku "Miedziowca", który zatonął w 1408 roku, znaleziono ponad trzy tysiące zabytków. Przetrwały, ponieważ - w wyniku pożaru - znaczną część kadłuba i ładunku pokryła warstwa ciekłej smoły przewożonej na statku w beczkach. Na wystawie można zobaczyć plastry miedzi, sztaby żelaza, rudę żelaza, ciosy drewna, bryłki wosku i dziegieć, a także... cebulę i czosnek.
Ze słynnego szwedzkiego okrętu wojennego "Solen", który zatonął w 1627 roku podczas Bitwy pod Oliwą, wydobyto ponad 6 tysięcy zabytków. Najwartościowsza jest kolekcja 20 dział spiżowych: szwedzkich, ruskich i polskich. Ciekawostką będą też przedmioty osobiste marynarzy, takie jak skórzana odzież, srebrne i miedziane monety czy naczynia kuchenne, narzędzia bosmańskie oraz elementy takielunku (bloki, jufersy i liny).
Ze statku handlowego "De Jonge Seerp", który zatonął około 1791, w wyniku kolizji z innym żaglowcem, podczas 13 sezonów badawczych uzyskano ponad 10 tysięcy zabytków. Do najciekawszych należą: oktant, luneta, dwa działka relingowe z brązu oraz żeliwna armata.
Dzięki trzymasztowemu wrakowi "General Carleton", który zatonął w 1785 roku z 18-osobową załogą oraz ładunkiem 500 ton żelaza, poznano m.in. ubrania robocze marynarzy, znane dotąd jedynie z opisów i nielicznych wyobrażeń ikonograficznych.
Na wystawie poznamy też pozostałości średniowiecznego portu w Pucku, które zalegają u ujścia rzeki Płutnicy, na powierzchni ponad 12 hektarów i głębokości 1,5-2,5 m. Stanowisko zostało odkryte w 1977 roku. W trakcie badań zlokalizowano pozostałości kamiennych żaren i odkryto wraki trzech łodzi klepkowych i jednej dłubanki.
Otwarcie wystawy nastąpi w czwartek od godz. 15 w Sali Dolomitowej w Spichlerzach na Ołowiance w głównej siedzibie Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.