fot. Łukasz Unterscheutz/Trojmiasto.pl
Zwykłe przedmioty z niezwykłą historią można oglądać w Dworze Artusa.
Balowe torebki z ubiegłego wieku czy pocztówka z obozu koncentracyjnego - to tylko niektóre z kilkudziesięciu pamiątek z dawnych czasów, które w środę zaprezentowali nasi czytelnicy w ramach wystawy "Skarby niezwykłe".
Ile dziś może być warta grzechotka, przypominająca bliską osobę z czasów dzieciństwa albo czapka, ofiarowana przez ojca przed rozłąką na niemal całe życie? Dla zwykłego człowieka - niewiele, dla ich właściciela - bezcenny majątek.
W środę, podczas wystawy "Skarby niezwykłe", kilkudziesięciu czytelników trojmiasto.pl dzieliło się ze zgromadzonymi w Dworze Artusa słuchaczami opowieściami o przedmiotach, w których zaklęte są pamięć o ich bliskich, czasach, które już za nimi, a także wspomnienia, do których dzięki tym przedmiotom mają szansę powracać.
Uroczysta prezentacja Skarbów Niezwykłych w Dworze Artusa.
Pierwszy pocałunek przy starodawnym maglu, pamiętającym jeszcze czasy przedwojenne. Pocztówka od mamy, wysłana z obozu koncentracyjnego, która dopiero po latach dotarła do córki. Torebki balowe, które ciocia zabrała, gdy z całą rodziną uciekali z płonącego domu na Litwie przed wrogimi wojskami.
Intymnymi, radosnymi, śmiesznymi, a nawet bolesnymi przeżyciami, związanymi z przechowywanymi w domu pamiątkami, dzielili się z nami nie tylko czytelnicy, ale i ludzie kultury, sztuki. Nie tylko związani z Trójmiastem, jak choćby artysta i dyrektor Nadbałtyckiego Centrum Kultury w Gdańsku, Lawrence Okey Ugwu, aktorka Krystyna Łubieńska czy dyrektor PORD, Antoni Szczyt .
- Pamiętam takie zdjęcie, a na nim moja mama ze mną, wówczas kilkumiesięcznym dzieckiem i bratem, który uparł się, by do zdjęcia przyszyć mu do koszuli wojskowy guzik z orłem - wspomina Elwira Twardowska. - Kiedyś chciałam od mamy wziąć to zdjęcie, by zrobić kopię. Okazało się jednak, że je wyrzuciła. Dlatego apeluję: jeśli widzimy u naszych bliskich przedmioty - pamiątki rodzinne - nie pozwólmy im zginąć, trafić na śmietnik. To one przypominać będą naszym potomkom o tych, których już z nami nie ma - podkreśla Elwira Twardowska, organizatorka Festiwalu Teatrów Ulicznych i Plenerowych Feta.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.