Jedne bliźnięta już się wykluły, kolejne są w drodze. Pingwiny tońce z gdańskiego ZOO mają w tym roku wyjątkowo dobry okres lęgowy. Pracownicy ogrodu zoologicznego tłumaczą, że to zasługa dobrego odżywiania ptaków.
- Czy miałe(a)ś okazję zwiedzić zimą gdańskie ZOO?
-
tak, wiele razy
16% -
tak, zdarzyło mi się
19% -
nie, ale zamierzam się wybrać tej zimy
22% -
nie, wolę letnie wycieczki do ZOO
40% -
nie interesuje mnie to
3%
łącznie głosów: 840
Opiekunowie mają do wykarmienia 64 dorosłe tońce i osiem pisklaków, w tym bliźnięta. Sabina Kaszak zaznacza, że rodzice dwójki młodych dostają podwójną porcję ryb, więc pisklaki rosną z dnia na dzień.
- Rodzice będą karmić młode do lata. Później będą robić to z mniejszą chęcią, bo we wrześniu zaczną myśleć o kolejnym lęgu. Dlatego młode muszą nauczyć się jeść samodzielnie. Będą podpatrywać rodziców lub kolegów ze stada - wyjaśnia zwyczaje pingwinów opiekunka ptaków.
Obecnie w budkach pingwinów wysiadywanych jest jeszcze dwanaście jaj. Rodzice na zmianę ogrzewają je swoimi ciałami. Trwa to przeważnie 35 do 40 dni. Po wykluciu młodych rodzice stają się jeszcze bardziej troskliwi, zwłaszcza pingwiny, które mają jedno pisklę. Nie odstępują go ani na krok.
- Rodzice bliźniaków potrafią się bardziej wyluzować i młode mają więcej swobody - ocenia z uśmiechem Sabina Kaszak.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.