Choć w oliwskim ogrodzie zoologicznym żyje ponad dwieście gatunków zwierząt, wciąż brakuje tego jednego z najbardziej spektakularnych - żyrafy. Zdobyć takie zwierzę to nie lada problem: na wolnym rynku kosztuje ok. 35 tys. euro, a żeby hodowla miała sens najlepiej jest mieć co najmniej trzy osobniki: samca i dwie samice.
Gdańskie ZOO od lat przygotowuje się do przyjęcia tych niezwykle atrakcyjnych zwierząt. - W tym roku rozpoczniemy budowę pawilonu dla nich, a za dwa lata chcielibyśmy go zasiedlić - zapowiada Michał Targowski, dyrektor oliwskiego ogrodu, które z samych datków odwiedzających uzbierało już na kupno żyrafy ok. 70 tys. zł.
Żyrafy są drogie, więc Michał Targowski ma inny sposób na ich pozyskanie, poza kupnem na wolnym rynku. - Kilka polskich ogrodów ma żyrafy, którymi chce się podzielić. Tak jest w Opolu, Łodzi, Płocku. No i w Warszawie urodziła się bardzo ładna mała żyrafa....
Czy w tej sytuacji powinno dziwić, że Michał Targowski dzień po urodzeniu warszawskiej żyrafki pojechał do stolicy? Oficjalnie po to, by wziąć udział w spotkaniu zarządu Stowarzyszenia Polskich Ogrodów Zoologicznych, ale sam przyznał, że zdążył już obejrzeć nowonarodzone zwierzę...














Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.