trojmiasto.pl
Specjalistyczny sprzęt już w najbliższych dniach wypłynie z Gdyni.
Rosyjski statek naukowo-badawczy "Akademik Ioffe" zabierze już w grudniu 12 trójmiejskich naukowców w rejs na Antarktydę. W środę badacze pakowali ekwipunek na statek, który będzie na nich czekać w Kapsztadzie.
Trójmiejscy naukowcy wyruszą do Kapsztadu pod koniec listopada. 1 grudnia rosyjskim statkiem "Akademik Ioffe" popłyną na wciąż nieodkrytą do końca Antarktydę. Poza polskimi naukowcami w rejs wyruszy grupa 30 Rosjan oraz kilku badaczy z Republiki Południowej Afryki i Francji. Cały rejs ma potrwać ok. sześciu tygodni.
- To pierwsza moja wyprawa na Antarktydę. Wcześniej byłem na rejsie badawczym na Arktyce, ale to jednak co innego - mówi prof. Maciej Wołowicz z Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, szef polskiej grupy badawczej.
Ostatnie przygotowania przed międzynarodową wyprawą.
W środę na pokład ponad stumetrowego Akademik Ioffe naukowcy pakowali sprzęt badawczy. Gdy tylko dotrą do Kapsztadu, gotowy statek z ekwipunkiem będzie na nich czekać.
Polscy naukowcy na Antarktydzie zajmą się badaniem morskich mikroorganizmów i bezkręgowców. Będą też sprawdzać, jak bardzo ludzka gospodarka przyczynia się do zmian klimatycznych w tamtym rejonie. I, choć w grudniu na Antarktydzie lato będzie w pełni, kapryśna pogoda może nieco pokrzyżować im plany. - Jedyne, czego się obawiam, to właśnie kiepskiej pogody, która może uniemożliwić nam pobieranie próbek. Mimo to jestem dobrej myśli - mówi Maciej Wołowicz. - Co więcej, mam nadzieję, że uda nam się odwiedzić polską stację badawczą im. Henryka Arctowskiego - dodaje.
Optymistą jest też rosyjski kapitan ponad stumetrowego Akademik Ioffe. - Nie pierwszy raz płynę tym statkiem w rejony Antarktydy. To sprawdzona jednostka, mam do niej zaufanie - zapewnia kapitan Wiktor Łysak.
Wyprawa została ufundowana przez Rosyjską Akademię Nauk. - My jedynie musimy pokryć koszty przelotu do Kapsztadu w obie strony. Nie chciano nam nawet wyjawić kosztów ekspedycji. Jedno jest pewne: gdyby nie Rosjanie, nie byłoby nas stać na taką wyprawę - cieszy się szef polskiej grupy badawczej. Powrót ekspedycji planowany jest na 14 stycznia 2010 r.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.