Nurkowie Straży Granicznej badają wrak zatopionego jachtu.
Płetwonurkowie Morskiego Oddziału Straży Granicznej zbadali wrak jachtu spoczywającego na dnie morskim, kilka kilometrów od plaży w Orłowie.
- Czy wyciągać wraki z Zatoki Gdańskiej?
-
tak, tylko zaśmiecają zatokę
19% -
tak, ale tylko wtedy, gdy zagrażają żegludze
48% -
nie, zostawić je jako atrakcje dla nurków
23% -
nie, szkoda na to pieniędzy
10%
łącznie głosów: 681
Na głębokości kilkunastu metrów nurkowie sprawdzili około siedmiometrowy kadłub jachtu. Jest on w większej części pokryty piachem i grubą warstwą muszli, podobnie jak leżący obok żagiel, co powoduje, że nazwa jest nieczytelna.
- Najprawdopodobniej jest to jacht "Skalar", który zatonął w 1993 r. podczas regat na Zatoce Gdańskiej - informuje ppor. Andrzej Juźwiak, rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.
Nurkowie badali też również dno morskie w okolicach gdyńskiego portu, gdzie natrafiono na drewniany element konstrukcyjny statku.
O dalszych losach znalezisk zdecyduje Urząd Morski w Gdyni.
Czytaj także: Do tego zderzenia na Wiśle doszło 300 lat temu




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.