Polska budka graniczna, odtworzona zgodne z przedwojennym wzorem, stanęła przy ulicy Piwnej
w Gdańsku. Ma być symbolicznymi "wrotami czasu", poprzez które podróżować będziemy między współczesnością, a historią Gdańska.
"Historyczne przejście graniczne" ma 2,5 metra wysokości i ok. 1 metr na 1 metr szerokości. Budka pełni symbolicznie rolę wrót, poprzez które mieszkańcy miasta i turyści z całego świata, będą mogli zagłębiać się w dzieje Gdańska. Każda z osób odwiedzających Strefę Historyczną Wolnego Miasta Gdańska, przed która stanęła budka graniczna, dostanie w niej pamiątkową wizę ze stemplem.
- Po raz kolejny chcemy w niestandardowy sposób pokazywać w Strefie Historycznej Wolnego Miasta Gdańska, czyli najmłodszego muzeum w mieście, kawałek historii Gdańska - wyjaśnia Piotr Mazurek, jeden z pomysłodawców Strefy i szef Towarzystwa Przyjaciół Gdańska. - To oczywiście bardzo luźne nawiązanie do historii - zastrzega Mazurek. - Swego rodzaju fikcja historyczna, ale podana z bardzo ważnego powodu. Chcemy zachęcić ludzi do szperania w historii.
A historią miasta jest bardzo zagmatwana. Gdańsk nigdy nie był tylko polski, ani tylko niemiecki, zawsze był międzynarodowy - co z uporem podkreślają organizatorzy muzeum.- Od samego początku Naszym podstawowym celem jest uświadamianie tego zwiedzającym. Musiało upłynąć wiele lat, by zaczęło znikać polsko-niemieckie zacietrzewienie i byśmy mogli dziś mówić o Gdańsku jako o mieście polskim z niemieckimi wpływami. Cały rozkwit Gdańska, wielkość to czasy Rzeczpospolitej, cała reszta to wpływy innych narodów. I dziś też jest podobnie - podsumowuje Piotr Mazurek.
Prawdziwe przejście graniczne, na którym wzorowali się rekonstruktorzy, znajdowało się u ujścia Potoku Swelina między gdańsko-polską granicą w Kolibkach. Do dziś zachowały się zdjęcia pokazujące dokładnie taką budkę, jaką właśnie odtworzono.
Najnowsza akcja Strefy to dobry powód, by odwiedzić muzeum, które nie prezentuje stałej ekspozycji, ale zmienia ją dynamicznie. Niebawem wystawę wzbogacą dwa nowe obiekty - Gdańska Szafa Grająca, produkowana w latach 1891-1930, oraz XIX-wieczny kufer bryczkowy. W ciągu roku istnienia muzeum odwiedziło 30 tys. zwiedzających. Bilet kosztuje 3 i 5 zł.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.