Zadziwiający kolor rzeki Kaczej zobaczyli w piątek przed południem mieszkańcy Gdyni. Okazało się, że barwiona na zielono woda wyciekła z Okręgowego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
- Nad rzeką Kaczą stoi 10 strażaków, a woda jest zielona. Chyba coś się stało - zaalarmował nas czytelnik, pan Radosław.
Rzeczywiście, w piątek po godz. 11 rzeka Kacza przybrała intensywnie zielony, wręcz jaskrawy kolor.
- Nastąpiła awaria w systemie ciepłowniczym i doszło do wycieku wody do kanalizacji deszczowej. Woda przepłynęła nią aż do okolic komisariatu na Karwinach i stamtąd przez spust kanalizacji, dostała się do rzeki Kaczej. Nie ma się jednak czym martwić: ludziom, zwierzętom i roślinom nic nie zagraża - wyjaśnia Janusz Różalski, dyrektor techniczny gdyńskiego OPEC.
- Władze OPEC-u same nas wezwały na miejsce. Sytuacja jest już opanowana, substancja nie była groźna - potwierdza Łukasz Płusa z gdyńskiej straży pożarnej.
Woda została zabarwiona przez uraninę - specjalny barwnik, służący do wykrywania przecieków, dopuszczony do użytku przez Państwowy Zakład Higieny. Uranina barwi intensywnie, ale występuje w minimalnym stężeniu - dwóch miligramów na litr.
- Barwimy po to, by lokalizować wycieki. Gdyby ktoś zauważył zielonę wodę w kranie, dopiero byłoby to problemem, bo oznaczałoby nieszczelność w sieci. W takich przypadkach proszę się z nami niezwłocznie kontaktować - zaznacza Różalski.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.