fot. Maciej Kosycarz/KFP
Jeśli niedługo będziemy ponownie oglądać takie widoki, budżety naszych samorządów mogą tego nie wytrzymać.
Skarbnicy Gdańska, Gdyni i Sopotu z radością patrzą ostatnio w niebo. Wprawdzie manna z niego nie leci, ale nie spada też śnieg. A wszystkie miasta na walkę z zimą wydały już więcej niż zakładały, w sumie prawie 10 mln zł.
- Czy odśnieżanie do standardu "czarnej drogi" ma sens?
-
nie, bo jest drogie, a poza tym i tak nigdy nie wychodzi
13% -
nie, drogi powinny być przejezdne i to wystarczy
35% -
raczej tak, powinno być przecież bezpiecznie
28% -
oczywiście, na odśnieżanie trzeba przeznaczyć jeszcze więcej pieniądzy
24%
łącznie głosów: 527
Od grudnia ubiegłego roku do stycznia 2011 roku z Gdyni wywieziono też ponad 12 tys. m sześc. śniegu, co kosztowało prawie 216 tys. zł. Głównie z okolic skrzyżowań i przejść dla pieszych - przy szkołach, przedszkolach i przychodniach.
- Śnieg był również wywożony z dzielnic Dąbrowa, Chwarzno, Oksywie, Pogórze, Chylonia, Redłowo, Orłowo oraz rejonu miejsc postojowych, objętych strefą płatnego parkowania - mówi Joanna Grajter, rzecznik gdyńskiego magistratu.
Dodatkowe pieniądze musiały być też wydane na łatanie zimowych dziur w drogach. W samym styczniu doraźne naprawy pochłonęły 255 tys. zł, a dopiero na wiosnę rozpoczną się gruntowne remonty. W sumie na walkę z zimą przeznaczono w budżecie 11 mln zł, ale nie wiadomo, czy ta kwota nie zostanie przekroczona.
Gdańsk ma dane z końca grudnia, kiedy wydał ponad 3 mln zł. Na samo wywożenie śniegu w budżecie zapisano jednak dodatkowy 1 mln, a akcja zima może pochłonąć w sumie 14 mln zł. - Przetarg na wywóz 300 wywrotek śniegu z newralgicznych miejsc rozstrzygnęliśmy już w ubiegłym roku, ale korzystanie z tej formy walki ze skutkami zimy będzie tak intensywne, jak opady śniegu - mówi zastępca prezydenta Gdańska Maciej Lisicki.
Najmniejszy Sopot wydał 0,5 mln zł w samym listopadzie i grudniu. - Na 2011 rok w projekcie budżetu radni przewidzieli 880 tys. zł, a trzeba pamiętać, że dotyczy to nie tylko tej zimy, ale również kolejnej, która może zacząć się przed końcem tego roku. Na razie wydaliśmy już ok. 300 tys. zł z zakładanej kwoty - mówi Anna Dyksińska z Urzędu Miasta Sopotu.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.