Prace związane z budową przejścia podziemnego dla pieszych pod torami kolejowymi na Oruni zostały wstrzymane po tym, jak robotnicy odkopali kości. Znalezisko zbadają biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku.
- Zostaną podjęte czynności, które będą miały na celu ustalenie czy są to kości ludzkie, czy też nie. Ponadto biegli wskażą, od kiedy kości znajdowały się w ziemi - mówi prokurator Joanna Karnat z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście.
Kości znalezione przez robotników między ul. Związkową a torami kolejowymi
- Kiedy sprowadziłam się na Orunię, a było to dalej niż czterdzieści lat temu, to wykopywali kości - pani Regina, mieszkająca niedaleko torów kolejowych, wspomina likwidację cmentarza.
Z powodu znalezienia kości prace budowlane, które były wykonywane na terenie dawnej nekropolii zostały tymczasowo wstrzymane. - Przebudowywaliśmy gazociąg, bo stary biegł przy torach i kolidował z budową przejścia podziemnego. W związku ze znalezieniem kości musieliśmy przerwać kopanie wykopu - potwierdza przedstawiciel firmy budowlanej wykonującej prace.
Roboty prowadzone były w ramach przebudowy torów dalekobieżnych w Trójmieście. Inwestycja jest częścią modernizacji linii kolejowej nr E-65 z Warszawy do Gdyni.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.