fot. Mateusz Ochocki/KFP
Kobieta, która zostawiła trolejbus wraz z pasażerami, została czasowo odsunięta od prowadzenia podobnych pojazdów i ukarana finansowo.
Był poniedziałek, godz. 17:47, trolejbus linii 27, jadący w kierunku Gdyni Cisowej, zatrzymał się na przystanku przy ul. Rdestowej
. Prowadząca go kobieta wysiadła i stanęła w kolejce przed kioskiem. W tym czasie pojazd ruszył, aby zatrzymać się dopiero na pryzmie lodu po drugiej stronie jezdni.
- Czy czujesz się bezpiecznie w pojazdach komunikacji miejskiej?
-
tak, czuję się w nich zdecydowanie bezpieczniej niż w w prywatnych autach
19% -
kierowcy komunikacji miejskiej są doświadczeni, ale, sporadycznie, zdarzają im się wpadki
53% -
nie, nie mam zbyt dobrego zdania o kierowcach autobusów i trolejbusów
28%
łącznie głosów: 1544
Jak twierdzi Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni, trolejbus ruszył, gdyż nie został w nim zaciągnięty hamulec ręczny. Na szczęście w wyniku jego zderzenia z lodową pryzmą nikt z pasażerów nie ucierpiał, nie został także uszkodzony sam pojazd. Jedynie jeden z tzw. odbieraków stracił kontakt z siecią trakcyjną. Kierowca przeprosiła pasażerów, mimo to część z nich zdecydowała się opuścić trolejbus.
Centrala Ruchu ZKM, która o zdarzeniu została poinformowana telefonicznie, wysłała na najbliższą pętlę inspektora, który sprawdził m.in., czy kobieta, kierująca trolejbusem, jest trzeźwa. Badanie wykazało, iż nie piła ona alkoholu.
Jak dowiedzieliśmy się, potraktowano ją jednak nieco łagodniej niż kierowcę, który sprowokował niedawno podobną sytuację na obwodnicy Trójmiasta. - Ze względu na długi staż pracy, nienaganną dotąd opinię i trudną sytuację materialną tej pani - matki pięciorga dzieci - zarząd PKT Sp. z o.o. zdecydował się na nałożenie na nią kary finansowej oraz na czasowe odsunięcie od prowadzenia trolejbusów - mówi Marcin Gromadzki, rzecznik gdyńskiego ZKM.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.