Ponad osiem godzin trwała wtorkowa operacja montażu 400-tonowego wiaduktu na węźle Karczemki w Gdańsku. Potężny żuraw gąsienicowy przewiózł stalową konstrukcję na odcinku 30 metrów, a następnie opuścił ją na przygotowane wcześniej specjalne przyczółki.
- Czy kiedykolwiek widział(a)ś w akcji żuraw gąsienicowy?
-
tak, zdarzyło mi się widzieć go na żywo
32% -
tak, w programie telewizyjnym
13% -
nie, ale mam nadzieję, że kiedyś zobaczę
36% -
nie interesuje mnie to
19%
łącznie głosów: 866
Przez całe dwa dni grupa robotników składała elementy żurawia, które przyjechały do Gdańska na 12 długich naczepach. Następnie żuraw o udźwigu 500 ton został wybalastowany. - Aby podnieść i przetransportować wiadukt o wadze 400 ton żuraw, który sam waży ponad 300 ton potrzebował jeszcze 410 ton przeciwwagi - wyliczał Cezary Ostrowski z firmy Herkules SA.
Ponadto robotnicy w ciągu kilku godzin wyłożyli tłuczniem bitumicznym i podkładami z niezwykle wytrzymałego afrykańskiego drewna trasę żurawia na placu budowy. Specjaliści tłumaczą, że takie zabezpieczenia były niezbędne.
- Tu są naciski rzędu 90, 100 ton na metr kwadratowy. Bez tego grunt mógłby nie wytrzymać - wyjaśniał Robert Mański z Herkules SA.
Po zakończeniu przygotowań, żuraw ruszył do akcji. Bez problemów pokonał wyznaczoną drogę i opuścił wiadukt na przygotowane wcześniej przyczółki. Jak zaznaczył Piotr Michalski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, osadzony wiadukt
- To akurat wiadukt, który wcześniej funkcjonował przy obwodnicy. Został zdemontowany, gruntownie wyremontowany na miejscu i jest ponownie montowany - wyjaśniał Piotr Michalski, rzecznik GDDKiA w Gdańsku, który przyglądał się operacji.
Rozbudowa węzła Karczemki, która ma zakończyć się w maju 2012 r., współfinansowana jest z europejskiego Programu Infrastruktura i Środowisko. Jej koszt całkowity to 262 mln zł.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.