Odnowioną figurę króla Zygmunta można od środy oglądać w Dworze Artusa. W połowie października posąg wróci na wieżę Ratusza Głównego Miasta.
Przez prawie cztery miesiące ostatni król z dynastii Jagiellonów gościł w Toruniu, gdzie poddawany był konserwacji. Tam pod czujnym okiem dr Aliny Tomaszewskiej-Szewczyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika odzyskiwał dawny blask.
Pracy było sporo - nic dziwnego, po raz ostatni figura była remontowana w 1951 r. Król jednak mężnie stawiał opór wichrom i burzom: 95 proc. złoceń zachowało się w dobrym stanie, także wnętrze figury było nieskorodowane.
Najwięcej prac wymagała korona, na niej czas i warunki atmosferyczne odcisnęły największe piętno. Wymieniono w niej imitacje kamieni szlachetnych na kamienie syntetyczne: rubiny i zielone cyrkonie.
Montaż króla planowany jest na połowę października, ale dokładna data nie jest jeszcze znana. Wciąż trwają prace nad mechanizmem obrotowym.
- Sprawdzamy jeszcze wydajność i żywotność mechanizmu oraz to, jakiej siły wiatru będzie potrzebował, by obracać króla - mówi Joanna Harasim-Grym, kierownik działu konserwacji zbiorów. Konserwatorzy szacują, że będzie musiała powiać "czwórka" w skali Beauforta, by zakręcić ważącą ok. 100 kg figurą króla.
Projektant mechanizmu Krzysztof Dobiszewski liczył, że król podczas prac konserwatorskich zostanie rozebrany na części pierwsze, co pozwoli stworzyć nowoczesny mechanizm obrotowy. Okazało się jednak, że jest to zbyt ryzykowane, dlatego projekt powstał w oparciu o mechanizm wcześniej istniejący.
Odnowioną figurę Zygmunta Augusta będzie można podziwiać od środy w Wielkiej Hali Dworu Artusa.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.