Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpital Św. Wincentego a Paulo sp. z o.o.
Gdynia, Wójta Jana Radtkego 1
Kontakt:
Oceń nas!
+ OceńO nas
Pielęgniarka Koordynująca 58 72 60 803
Kierownik Oddziału 58 72 60 609
Sekretariat 58 726 08 79
Część Chirurgiczna 58 726 06 03 Część Niezabiegowa 58 726 06 16
Oceny (21)
Serdecznie dziękujemy całemu zespołowi za wspaniałą opiekę podczas kilku godzinnego pobytu na SOR w dniu 30.11.2025/01.12.2025. Na szczególne podziękowania zasługuje dr Alan Pigoński który wykazał wiele empatii ponad czynności ratunkowe ( min zamówił taksówkę dla nas - starszych osób korzystając ze swojej aplikacji)
Pogotowie ratunkowe
Wczoraj syn trafił do szpitala z wybitym barkiem. Było dużo pacjentów z różnymi urazami. Jestem pod wrażeniem, jak Ci młodzi lekarze mieli wszystko skoordynowane. Dodam, że byli kulturalni wobec pacjentów, starali się być cierpliwi i bardzo wyrozumiali - a to trudne, bo ludzie potrafią być różni. Dodam - młodzi lekarze, a nie starsi wyrachowani.
Pogotowie ratunkowe
Muszę podzielić się wrażeniami bo uważam że warto. Dzisiaj byłam w placówce ok. 6 godzin , w tym czasie byłam zaopiekowana baardzo profesjonalnie przez wszystkich!, począwszy od Pani w rejestracji a skończywszy na Pani stalowej. Na SOR- rze pielęgniarze/ki uśmiechnięci i pomocni, a jeden, to dał mi nawet wesołą naklejkę. Wywiad skrupulatny, lekarz zdiagnozował , poinformował wyczerpująco o następnej drodze leczenia. Leżąc na łóżku w poczekalni obserwowałam ich pracę i jestem pełna podziwu i szacunku. Życzę całemu zespołowi na SOR-rze w Gdyni samych sukcesów i zadowolenia z tak ciężkiej pracy. Chociaż mam nadzieję że nie będę musiała tam wracać to życzę każdemu takich doświadczeń i przyjaznego nastawienia do pacjenta.
Pogotowie ratunkowe
Zostałam pobity wszystkie służby na 3 telefony na 112 rozłączały się,gdzie ja jestem,komisariat Miejski był 100 m od zdążenia ,zostałem wzywając pomocy uderzony w głowę,7 razy wzywałem 112 i tylko się rozłanczali,gdzie ja żyję i płacę podatki ? Wszyscy co mnie bili i kopali mówili w rosyjskim języku,Jaosław Duszewski
Pogotowie ratunkowe
Pełen profesjonalizm w podejściu do pacjenta zarówno ratownicy medyczni jak i lekarze. Empatyczni, pomagający pacjentowi w potrzebie.
Pogotowie ratunkowe
Moim zdanie żart to zbyt łagodnie po 11 godzinach z ojcem z crp 200 odesłany do innego szpitala bo inny szpitaj wykonywał poprzedni zabieg,, proszę tam wracać,,
Pogotowie ratunkowe
SOR w Gdyni, chyba Sorry . To moim zdaniem jakiś nieśmieszny żart . Byłem tam synem pierwszy i ostatni raz .
Pogotowie ratunkowe
9 czerwca po godzinie 20 przywiozłam męża na SOR z silnym bólem w prawym boku. Bardzo cierpiał. Po kilku już minutach zostaliśmy skierowani na konsultację chirurgiczna. Zaraz też mąż otrzymał kroplówkę z lekami p/bólowymi. Po około 10 minutach poczuł ulgę. Szybko zostały wykonane następne badania. Obserwowałam z podziwem pracę ratowników medycznych, lekarzy. Ich zaangażowanie, empatia- pełne podziwu. Za wszystko bardzo dziękujemy. Bogdan i Renata Malinowscy
Pogotowie ratunkowe
Jestem bardzo mile zaskoczona podejściem do pacjenta, bo z reguły zawsze na SORach panowała nerwówka , chaos i długi czas oczekiwania na kontakt z lekarzem, a tutaj miły i cierpliwy personel, szybkie i dokładne badania, dobre wyjaśnienia, począwszy od triażu do zakończenia badania przez lekarza na oddziale laryngologicznym.Po moich doświadczeniach w tym miejscu mogę z czystym sercem polecić tę placówkę SOR.
Pogotowie ratunkowe
Fachowy i sympatyczny personel.
Pogotowie ratunkowe
To jest jakaś kpina. Trafiłam dziś rano na SOR w Gdyni z powikłaniami po leczeniu. Choruje na celiakie co podałam w wywiadzie o godz 13 mialam już zakończone badania i wyniki jak się dowiedziałam ale o 18 pani doktor z obcym akcentem nie była gotowa na zrobienie mi wypisu. Próba rozmowy niczego nie wniosła bo "karetki jeżdżą " I nie miała czasu. Jak zauwazylam moje dokumenty nawet nie opuściły pokoju 1 wywiadu. Kazano mi czekać na wypis kilka godzin lub podpisać papier że wychodzę na własne żądanie. Nie jest to zgodne z prawdą. Zamierzam złożyć oficjalna skargę na panią "doktor" Człowiekowi z celiakia kazała kupić wafelja z automatu. Szok i niedowierzanie
Pogotowie ratunkowe
Wróciłam właśnie ze szpitala. Wyszłam odmawiając podpisu, że rezygnuje z hospitalizacji, a miałam kilka godzin czekać na RTG. Wpierw czas oczekiwania na rejestrację 35 minut. Następnie na tablicy czas na triaż 6 minut przyjęta po okolo godzinie. Pan od Triażu nie miły. Ogólnie na moją obawę iż boje sie tutaj byc z racji tego iż wcześniej przeoczyli podwojne złamanie, a znów przyszłam z podejrzeniem złamania stwierdził iż mogłam jechać do innego szpitala, sor jest od ratowania ludzi a nie takich bzdur i napiszę na mnie notatkę służbową. Skomentowałam iż mam nadziję, że dyrekcja zaareaguje na skarge pracownikow szybciej niz pacjentow gdyż my juz prawie trzy lata czekamy na odpowiedź od dyrekcji w sprawie przoczenia przez lekarza podwójnego złamania nogi. O wypisaniu dziecka z objawami neurologicznymi z oddziału pediatrycznego bez badań nie wspomnę. U córki okazało się, że ma zmianę podpajęczynówki.
Pogotowie ratunkowe
Aby dostać się na oddział w szpitalu , trzeba przejść drogę przez mękę - SOR . Moja 83 letnia alzheimerowa mama przywieziona karetką, z udarem i zapaleniem płuc , spędziła tam 24 godziny . Po czterech godzinach czekania moja interwencja poskutkowała tym, że w końcu zrobiono jej badania , aczkolwiek dalej tak leżała . Nikt nie interesuje się pacjentami leżącymi na sorze . Obok mamy leżała pani z demencją i rozbitą głową , chciała zejść z kozetki , nie było kogo poprosić do niej . Pan za szybą w rejestracji , ze słuchawkami na uszach , przytupujący w rytm muzyki nie reagował na moje machanie . Dopiero następnego dnia bardzo kompetentna , lekarz z prawdziwego zdarzenia pani doktor Prokopiuk , wzięła sprawę w swoje ręce i mama w przeciągu godziny trafiła na neurologię .
Pogotowie ratunkowe
Brak słów niewykwalifikowany personel, brak empatii
Pogotowie ratunkowe
To jest kryminał! Pacjent przysłany przez lekarza z podejrzeniem zakrzepicy żył. W kiepskim stanie. Przyjęty po 40 min na triaż (informacja na tablicy 10 min), wykonano tylko trzy automatyczne badania z krwi i kazano czekać na wynik bez nadania jakiegokolwiek priorytetu. Badania wyszły zdecydowanie źle, ale pacjent został odesłany do domu z triażu. Bez Dopplera, nie wydano żadnego skierowania, wypisu, recepty, wytycznych na piśmie, jedynie świstek z wynikami badań bez żadnego śladu gdzie i kto je wykonał i ustna informacja, że musi go pilnie obejrzeć dermatolog (weekend), ale nie potrafiono wskazać gdzie może się udać. Internet mówi, że szpital ma oddział dermatologiczny, ale lekarz na SOR twierdził, że nie ma i że nie może wskazać gdzie się udać bo "z detmatologami jest problem". Nie ma śladu wizyty na SOR mimo zarejestrowania i dwugodzinnego pobytu. Skoro śladu pacjenta nie ma, gdyby się coś dalej działo, to zero odpowiedzialności. Jaki lekarz przyjmował nie wiadomo. Nr telefonu szpitala dostępny w Internecie mówi "nie ma takiego numeru". Drugi nr, łączy z SOR, ale mimo wolnego sygnału NIKT nie podnosi słuchawki. Na oddziale ratunkowym! SOR powinien nosić imię Franza Kafki.
Pogotowie ratunkowe
Mama 81lat przywieziona przez pogotowie gdzie Pan Łukasz (ratownik) był najbardziej empatyczną osoba z którą dzisiaj miałam do czynienia, z diagnozą migotanie przedsionków, spędza 20 godzin na wózku czekając na miejsce na oddziale ...cała historia jest jak Matrix a że dzieje się to dzisiaj więc nie wiem jeszcze jak się to skończy... bo nadal nie jest przyjęta Dodam, że mama ma wodę w płucach i z nerkami nie najlepiej (stwierdzone po badaniach)
Pogotowie ratunkowe
Dnia 17 kwietnia 2024 roku w godzinach popołudniowych trafiłam na SOR w Szpitalu Miejskim w Gdyni ze złamaną kością udową. Do czasu przewiezienia mnie na oddział przeleżałam tam kilka godzin. Ku mojemu zaskoczeniu spotkałam się ze strony pracowników SOR-u ze zrozumieniem i empatią. Chciałam podziękować Pani Grażynie oraz Panom Mariuszowi Parusińskiemu, Michałowi K i Jackowi. Robili wszystko, by ulżyć mi w bólu. Dziękuję.
Pogotowie ratunkowe
Sor Gdynia porażką 8 godz czekania na pierwsze badanie krwi a usg po 10 godz czas spędzony na dorze 15 godz.
Pogotowie ratunkowe
Poniżej zera przywiozło mnie pogotowie przez 4 godziny kontaktu kompletnie nic poszłem na taksówkę i pojechałem do domu choć byłem po szpitalu 1 mc temu dosłownie żadnej pomocy tylko stoją tam gdzie przyjechało pogotowie i palą papierosy dymu jak w pijalni jeszcze złoże zażalenie po co kogoś brać skóry mu się nie pomaga
Pogotowie ratunkowe
Sor w gdyni to jakiś ponury żart. Pełna kompromitacja, znieczulica i co najgorsze brak kompetencji. 83 letni mężczyzna, z bólami, wymiotami, spędził tam 10 godz na krzesełku. Mimo wielu próśb o zaopiekowanie- nic. Wreszcie kroplówka i wypuszczenie do domu z crp ponad 60. Żadnej diagnostyki. To jakiś skandal. !!!
Pogotowie ratunkowe


