Agata Prusak-Józefów: najpierw zmieniła siebie. Dziś inspiruje inne kobiety

Alicja Olkowska
3 kwietnia 2026, godz. 07:00
- Pilates nauczył mnie pracy z ciałem i pozbyłam się bólu. Trening siłowy daje mi siłę do trudniejszych pozycji. Jedno uzupełnia drugie i ja po prostu robię to, co sprawia, że czuję się dobrze, a to jest dla mnie najważniejsze - mówi Agata Prusak-Józefów, instruktorka pilatesu i trenerka personalna z Trójmiasta.

Jeszcze kilka lat temu nie lubiła sportu i nie widziała siebie w tej roli. Dziś Agata Prusak-Józefów z Trójmiasta jest trenerką personalną i nauczycielką pilatesu, prowadzi zajęcia, rozwija własną platformę treningową Elevate Studio i buduje społeczność kobiet, które uczą się wracać do ciała na własnych zasadach. Jej historia pokazuje, że nie trzeba mieć sportowej przeszłości ani wszystkiego zaplanowanego od początku, żeby całkowicie zmienić swoje życie - wystarczy odważyć się zrobić pierwszy krok.





Co najbardziej powstrzymuje cię przed regularną aktywnością fizyczną?

Alicja Olkowska: Zacznijmy od samego początku: kiedy sport pojawił się w twoim życiu - był z tobą od zawsze czy przyszedł dopiero z czasem?

Agata Prusak-Józefów: To jest bardzo ciekawa historia, bo jeszcze niedawno... nie lubiłam sportu w ogóle (śmiech). W szkole chodziłam na WF, raz było lepiej, raz gorzej, ale to nigdy nie był mój konik. Natomiast przez większość dorosłego życia pracowałam w branży modowej - zajmowałam się ubraniami, sklepami, witrynami. Sport nie był w kręgu moich zainteresowań.

Aż przyszedł COVID i ogólnie trudny moment dla wszystkich. Już wcześniej ze względu na pracę dużo jeździłam samochodem, więc jadłam "w trasie" i jak można się domyśleć, raczej nie najlepiej. Przytyłam, czułam się też gorzej fizycznie i psychicznie. Miałam wrażenie, że wszystko zaczęło się sypać.

W końcu pomyślałam, że muszę coś z tym zrobić. Zapisałam się z niechęcią do trenerki personalnej, mimo że czułam, że robię to wbrew sobie, ale gdzieś z tyłu głowy wiedziałam, że muszę przez to przejść, bo inaczej będę nieszczęśliwa, że muszę w końcu wyjść z tego marazmu.

Jak wyglądały twoje pierwsze kroki w stronę aktywności?

Zaczęłam od jednego treningu w tygodniu, potem dwóch. I co ciekawe - to nie była siłownia. Wtedy bym tam nie poszła, wstydziłam się, miałam wrażenie, że wszyscy będą się na mnie patrzeć. Znalazłam jednak kameralne miejsce w Trójmieście, tylko dla kobiet.

Treningów jednak z czasem było coraz więcej - trzy w tygodniu, do tego spacery. Po roku schudłam ok. 16 kg, później łącznie 18. I wtedy moja trenerka powiedziała: "ty masz do tego dryg, powinnaś trenować innych". Początkowo się opierałam, ale trenerka czekała na mnie trzy lata. W końcu zrobiłam kursy, zaczęłam ćwiczyć z koleżankami, prowadzić pierwsze treningi i wróciłam do niej już jako trenerka.

- Kiedy przychodzi do mnie klientka, ja wiem, gdzie ona jest, bo ja tam byłam. Też nie lubiłam siebie, też nie patrzyłam w lustro, znam ten schemat. I widzę, że kobiety popełniają dokładnie te same błędy, które ja popełniałam - mówi Agata Prusak-Józefów. Na zdjęciu: Pilates & Candles na 34. piętrze w Olivia Star Top.
W którym momencie poczułaś, że trening naprawdę zaczyna przynosić efekty?

Na początku było trudno - waga nie spadała, bo nie panowałam jeszcze nad jedzeniem. Ale zaczęłam lepiej spać, mieć więcej energii. Po trzech-czterech miesiącach poczułam, że coraz mocniej wsiąkam w ten temat, że zaczyna mnie to naprawdę cieszyć. W końcu dotarło do mnie, że trening musi iść w parze z mądrym jedzeniem.

Co konkretnie zmieniłaś wtedy w swoim podejściu do jedzenia?

Najważniejsze jest białko, więc zaczęłam jeść więcej zdrowych produktów wysokobiałkowych. I nagle okazało się, że po śniadaniu nie jestem głodna po godzinie. Do tego regularność - stałe godziny posiłków. To nie były rewolucyjne zmiany w jadłospisie, ale przyniosły niesamowite efekty.

A kiedy w tej historii pojawił się pilates?

Stosunkowo niedawno - najpierw był trening siłowy. Pilates zaczęłam trenować dla siebie i na początku... nie podobał mi się w ogóle (śmiech). Był dla mnie bardzo trudny, mimo że byłam już aktywna, ale intrygował mnie, ciekawił. Aż w końcu trafiłam do studia Karoliny Libelt w Sopocie, która nie tylko mnie tam poprowadziła, ale z czasem zaproponowała mi współpracę.

Najładniejsze studia pilatesu w Trójmieście Najładniejsze studia pilatesu w Trójmieście

Prowadzisz zajęcia zarówno na macie, jak i na reformerach - która z tych form jest ci dziś bliższa?

Jedno i drugie daje coś innego. Mata to większe grupy i energia ludzi. To też najtrudniejsza forma pilatesu, choć wielu może tak nie myśleć - wymaga wytrwałości i dyscypliny. Natomiast reformer daje większą precyzję i możliwość pracy indywidualnej, bo grupy są małe.

Pilates w ostatnim czasie stał się bardzo modny - czy twoim zdaniem to już aktywność z kategorii "premium"?

Trochę tak, trochę nie. Instagram bardzo to podbił, ale prawda jest taka, że profesjonalny sprzęt jest drogi, więc zajęcia też są droższe. Można jednak znaleźć dostępne opcje, np. większe grupy na macie.

Moda oznacza też ryzyko - powstaje więcej miejsc, więcej instruktorów, ale nie każdy jest dobrze przygotowany, dlatego warto szukać jakości i zawsze sprawdzać studio przed pierwszą wizytą.

Łączysz pilates z treningiem siłowym. To rzadkie podejście.

Wiele osób mówiło mi, że będę musiała wybrać jedno, ale ja się z tym nie zgadzam. Pilates nauczył mnie pracy z ciałem i pozbyłam się bólu. Trening siłowy daje mi siłę do trudniejszych pozycji. Jedno uzupełnia drugie i ja po prostu robię to, co sprawia, że czuję się dobrze, a to jest dla mnie najważniejsze.

  • - Pilates nauczył mnie pracy z ciałem i pozbyłam się bólu. Trening siłowy daje mi siłę do trudniejszych pozycji. Jedno uzupełnia drugie i ja po prostu robię to, co sprawia, że czuję się dobrze, a to jest dla mnie najważniejsze - mówi Agata Prusak-Józefów, instruktorka pilatesu i trenerka personalna z Trójmiasta.
  • - Staram się nie denerwować rzeczami, na które nie mam wpływu. (...) Tak samo jest w relacjach czy różnych sytuacjach życiowych. Jeśli czuję, że coś nie jest dla mnie dobre, że ktoś nie życzy dobrze albo wnosi dziwną energię, to po prostu delikatnie się odsuwam. Nie konfrontuję tego, bo nie jestem od tego, żeby komuś mówić, jak ma żyć. Dbam o swoją energię - mówi Agata Prusak-Józefów.
  • - Staram się nie denerwować rzeczami, na które nie mam wpływu. (...) Tak samo jest w relacjach czy różnych sytuacjach życiowych. Jeśli czuję, że coś nie jest dla mnie dobre, że ktoś nie życzy dobrze albo wnosi dziwną energię, to po prostu delikatnie się odsuwam. Nie konfrontuję tego, bo nie jestem od tego, żeby komuś mówić, jak ma żyć. Dbam o swoją energię - mówi Agata Prusak-Józefów.
Stworzyłaś też Elavete.Studio - platformę online z treningami i przepisami. Co sprawiło, że postanowiłaś wejść właśnie w ten świat? I czy był to dla ciebie duży przeskok?

To wszystko wzięło się z potrzeby dotarcia do osób, które chcą zacząć ze mną trenować, ale zwyczajnie nie mają czasu chodzić na treningi na mieście lub trudno im dostać się na moje zajęcia. Chciałam stworzyć miejsce, które będzie jakościowe, ale jednocześnie przystępne cenowo. Subskrypcja kosztuje 89 zł miesięcznie i na ten moment mamy tam 40 nagranych treningów. Są treningi siłowe, jest stricte pilates klasyczny, ale są też zajęcia pilates flow, czyli trochę połączenie pilatesu z treningiem funkcjonalnym.

Do tego jest ułożony plan, trzy programy treningowe w zależności od poziomu zaawansowania, plan tygodniowy i przepisy od naszej dietetyczki, które wspierają cały proces - czy to wejścia na tę drogę, czy powrotu do ruchu.

Bardzo myślałam też o kobietach, które boją się iść na siłownię. To jest temat, który nie daje mi spokoju do dziś, bo ja bardzo dobrze pamiętam, jak to było ze mną.



Rynek treningów online jest dziś bardzo nasycony. Co sprawia, że twoja platforma wyróżnia się na tle innych?

To było dla mnie bardzo ważne pytanie już na starcie. Zastanawiałam się, co mogę wnieść takiego, czego może jest mało. Wykupiłam naprawdę mnóstwo subskrypcji - polskich i zagranicznych. Zrobiłam ich przegląd, patrzyłam, jak działają, jak są prowadzone treningi, jak nagrywane. Zależało mi, żeby aplikacja była też przyjemna w odbiorze. Żeby oprócz tego, że jest merytorycznie dobra, była również estetyczna.

Ma być pomocna, więc znajduje się w niej kalendarz, który monitoruje postępy. Wszystkie treningi się sumują, a ty na koniec miesiąca dokładnie widzisz, ile czasu poświęciłaś na ruch, ile zrobiłaś treningów i jakich.

Jakie błędy najczęściej popełniają kobiety, kiedy zaczynają swoją drogę z ruchem - nie tylko z pilatesem, ale w ogóle z aktywnością?

Głównie widzę wśród kobiet ogromne podobieństwa - my wszystkie przechodzimy przez to samo. Kiedy przychodzi do mnie klientka, ja wiem, gdzie ona jest, bo ja tam byłam. Też nie lubiłam siebie, też nie patrzyłam w lustro, znam ten schemat. I widzę, że kobiety popełniają dokładnie te same błędy, które ja popełniałam.

Zaczynają na sto procent. Od razu wszystko musi być idealne: jedzenie, woda, kroki, trzy albo cztery treningi w tygodniu. I po tygodniu mają dość, rzucają to wszystko w kąt.

  • - Pilates nauczył mnie pracy z ciałem i pozbyłam się bólu. Trening siłowy daje mi siłę do trudniejszych pozycji. Jedno uzupełnia drugie i ja po prostu robię to, co sprawia, że czuję się dobrze, a to jest dla mnie najważniejsze - mówi Agata Prusak-Józefów, instruktorka pilatesu i trenerka personalna z Trójmiasta.
  • - Kiedy przychodzi do mnie klientka, ja wiem, gdzie ona jest, bo ja tam byłam. Też nie lubiłam siebie, też nie patrzyłam w lustro, znam ten schemat. I widzę, że kobiety popełniają dokładnie te same błędy, które ja popełniałam - mówi Agata Prusak-Józefów. Na zdjęciu: Pilates & Candles na 34. piętrze w Olivia Star Top.
Czyli kluczem nie jest rewolucja, tylko rozsądne tempo i małe kroki?

Tak. I to samo dotyczy diety, ale takiej diety źle rozumianej. Czyli: dobra, zaczęłam chodzić na siłownię, to teraz odcinam słodycze, odcinam wszystko. A ja nie znam osoby, która naprawdę nie je słodyczy w ogóle (śmiech). A przecież możesz zrobić zdrowy deser i jeść coś słodkiego codziennie. Nie musisz sobie tego odmawiać. Bo jeśli bardzo to lubisz i nagle to odcinasz, to ile wytrzymasz? Tydzień, dwa?

Ja to rozumiem, bo uwielbiam słodki smak, ale tak potrafię sobie ułożyć dietę, że codziennie jem coś słodkiego, tylko w formie zdrowego zamiennika. Nie zjem batona ze sklepu, ale robię superdeser, który jest pyszny i zaspokoi mój głód na słodkie.

Oprócz tego mam nawet swój słodki rytuał: w niedzielę idę na kawę albo matchę i jem coś pysznego: croissanta, ciastko, drożdżówkę. To mieści się w mojej kaloryczności, ale też daje mi spokój w głowie. Nie muszę sobie wszystkiego odmawiać.

Setki świec i panorama miasta. Tak wyglądał pilates na 34. piętrze Setki świec i panorama miasta. Tak wyglądał pilates na 34. piętrze

Czy jest coś we współczesnym świecie fitnessu, co budzi w tobie sprzeciw albo z czym zwyczajnie ci nie po drodze?

To trudne pytanie. Staram się nie denerwować rzeczami, na które nie mam wpływu. Jeśli coś mnie drażni, na przykład na Instagramie, to po prostu przestaję to obserwować. Tak samo jest w relacjach czy różnych sytuacjach życiowych. Jeśli czuję, że coś nie jest dla mnie dobre, że ktoś nie życzy dobrze albo wnosi dziwną energię, to po prostu delikatnie się odsuwam. Nie konfrontuję tego, bo nie jestem od tego, żeby komuś mówić, jak ma żyć. Dbam o swoją energię.

- Pilates nauczył mnie pracy z ciałem i pozbyłam się bólu. Trening siłowy daje mi siłę do trudniejszych pozycji. Jedno uzupełnia drugie i ja po prostu robię to, co sprawia, że czuję się dobrze, a to jest dla mnie najważniejsze - mówi Agata Prusak-Józefów, instruktorka pilatesu i trenerka personalna z Trójmiasta.
A jednak w świecie pilatesu widać dziś sporą presję - ty też ją odczuwasz?

Szczególnie w środowisku nauczycieli pilatesu - ciągle masz poczucie, że musisz być na tym szkoleniu, na tamtym wydarzeniu, coś jeszcze zrobić, gdzieś się pokazać. A ja coraz częściej myślę sobie, że na końcu dnia wcale nie o to chodzi. Chcę dalej pomagać ludziom, przede wszystkim kobietom, i chcę to rozwijać, ale nie za wszelką cenę. Naprawdę wierzę w to, że dziewczyny, które trafiają do mnie, miały trafić właśnie do mnie, bo byłam w miejscu, w którym one są. Wiem, co czują. Wiem, jak je poprowadzić. I czy będę w takim czy innym rankingu, naprawdę staram się tym nie przejmować.

Brzmi to jak efekt dużej pracy nad sobą - dobrze to odczytuję?

Owszem. Staram się łapać dystans, nie muszę być wszędzie, brać udziału w każdym wydarzeniu. I im bardziej to rozumiem, tym łatwiej mi się żyje. Miałam moment, że bardzo się zagalopowałam - brałam za dużo na głowę. Dziś jestem już w innym miejscu. Mam pracę dużo bardziej wyważoną, mam czas wolny i potrafię powiedzieć "nie". Muszę też odpocząć i zadbać o siebie, żeby móc trenować i inspirować do ruchu innych.



Wspominałaś już o niedzielnych rytuałach, dobrej kawie i czymś słodkim, ale czy masz jeszcze swoje sposoby na reset i regenerację poza sportem?

Mam, bardzo dużo piszę. Wieczorem zapisuję trzy rzeczy, za które jestem wdzięczna, odhaczam to, co mi się udało, i to, co się nie udało - ale nie po to, żeby się karać. Bardziej po to, żeby to wszystko jakoś zebrać i zobaczyć. Zapisuję rzeczy miłe, ale też swoje emocje, jeśli coś mi się nie podobało. I często samo napisanie czegoś daje mi dystans. Nagle myślę: może to wcale nie było aż tak straszne? Może nie warto czymś sobie zaprzątać głowy?

Rano z kolei mówię do siebie dobrze. Mam trzy afirmacje, które powtarzam od lat. Kiedyś robiłam to z lusterkiem przy łóżku, dziś już po prostu mówię do siebie w łazience, patrząc sobie w oczy. Mam te trzy zdania zapisane na karteczce w szafce i to też mnie ustawia na dzień.

Myślisz, że taka codzienna troska o siebie przekłada się później na to, jacy jesteśmy dla innych?

Tak, zdecydowanie. Im więcej mamy w sobie czułości i opieki wobec siebie, tym więcej możemy dać innym. Ja najpierw musiałam się zająć sobą, moimi emocjami, życiem, lękiem... Moment, w którym zaczęłam trenować, był dla mnie bardzo trudny. Wspominam go źle, bo naprawdę musiałam wtedy zmienić całe swoje życie. I największy lęk miałam chyba przed tym, że jest już za późno, że jestem po trzydziestce, a inni mają po 10 lat doświadczenia. To było dla mnie straszne.

Dużo pracy nad sobą zrobiłam też na terapii i warsztatach. Czułam, że muszę to wszystko poukładać. I kiedy w końcu zaopiekowałam się sobą, mogłam stabilnie zaopiekować się drugim człowiekiem.

  • - Kiedy przychodzi do mnie klientka, ja wiem, gdzie ona jest, bo ja tam byłam. Też nie lubiłam siebie, też nie patrzyłam w lustro, znam ten schemat. I widzę, że kobiety popełniają dokładnie te same błędy, które ja popełniałam - mówi Agata Prusak-Józefów. Na zdjęciu: Pilates & Candles na 34. piętrze w Olivia Star Top.
  • - Kiedy przychodzi do mnie klientka, ja wiem, gdzie ona jest, bo ja tam byłam. Też nie lubiłam siebie, też nie patrzyłam w lustro, znam ten schemat. I widzę, że kobiety popełniają dokładnie te same błędy, które ja popełniałam - mówi Agata Prusak-Józefów. Na zdjęciu: Pilates & Candles na 34. piętrze w Olivia Star Top.
  • - Kiedy przychodzi do mnie klientka, ja wiem, gdzie ona jest, bo ja tam byłam. Też nie lubiłam siebie, też nie patrzyłam w lustro, znam ten schemat. I widzę, że kobiety popełniają dokładnie te same błędy, które ja popełniałam - mówi Agata Prusak-Józefów. Na zdjęciu: Pilates & Candles na 34. piętrze w Olivia Star Top.
Gdybyś miała zostawić kobiety, które dopiero zaczynają swoją drogę z ruchem, z jedną najważniejszą radą - co by to było?

Że lepiej zrobić 10 minut, niż nie zrobić nic. Naprawdę. Kobiety bardzo często myślą: jeśli nie mam godziny, to już nie ma sensu. To nieprawda. Włącz trening na YouTube, zrób kilka ćwiczeń, poskacz na skakance, zrób przysiady. Chodzi o to, żeby budować nawyk.

Dlatego w mojej aplikacji są nawet treningi 12-minutowe, czyli dla tych, którzy nie mają czasu. Bez obciążenia, bez sprzętu, tylko mata, a nawet jak nie masz maty, to wystarczy dywan. Małe kroki. Budować nawyk, bo wiem, jak łatwo z niego wypaść, a potem już to wszystko leci: jeszcze tydzień, jeszcze do następnego miesiąca, jeszcze od poniedziałku. Nie. Jak masz zacząć, to zacznij teraz, dzisiaj.



Ważne jest też środowisko. Trzeba otaczać się ludźmi, którzy dmuchają w twoje skrzydła. Też się bałam, że jak zmienię życie, to stracę ludzi. Kiedy weszłam na dietę, nie chodziłam na część imprez, bo wiedziałam, że sobie nie poradzę. Myślałam, że przez to stracę przyjaciół. A okazało się, że ludzie wokół mnie zobaczyli, z czym się zmagam, i zaczęli proponować inne rzeczy: rowery, spacery, spotkania inaczej. Nie każdy musi ci kibicować, ale jeśli nie wspiera, to przynajmniej niech nie przeszkadza.

Naprawdę można zmienić życie po trzydziestce, po czterdziestce, po pięćdziesiątce. To jest tylko liczba. Gdybym mogła zaszczepić w nich jedną rzecz, to słowa "próbuj teraz". Żeby nie myśleć "ile jeszcze przede mną", tylko "co mogę zrobić dzisiaj". Ten dzień jest najważniejszy i nawet jeśli się nie uda, to próbuj dalej, kolejnego dnia. Tyle razy, aż się uda, bo w końcu się uda, wiem to.

* decyzją Redakcji nie ma możliwości dodawania opinii do tego artykułu

Wydarzenia

Sopocki Klub Morsów - Koniec sezonu

walentynki, morsowanie

FunRun Zabawa z Mapą - Gry Parkowe na Orientację Park Nad Strzyżą

20-28 zł
zajęcia rekreacyjne, impreza na orientację, trening

Saunowanie dla kobiet - 12.04.2026 w Hotelu Faltom

110 zł
zajęcia rekreacyjne

Warsztaty Salsa Ladies Styling - podstawy

79-99 zł
warsztaty, kurs tańca, zajęcia rekreacyjne

Forum – Aktywne

  • Kompanka do ćwiczeń

    Cześć, może jest tu jakaś dziewczyna, która chciałaby się zapisać na jakaś wspólna aktywność? :) Najlepiej ktoś młody, ja mam 24 lata :)

  • Odśwież swój smartfon wybierając...

    Dźwięk przychodzącego połączenia to coś, co słyszymy wielokrotnie w ciągu dnia. Zamiast polegać na standardowych, często nudnych sygnałach...

  • Dobre odżywki? Jakiej firmy?

    Witam. Chciałam kupić na prezent mężowi ale kompletnie się na tym nie znam. Mówił coś o odżywkach białkowych. Moglibyście polecić jakąś dobrą firmę?

  • Czy bieganie może poprawić koncentrację?

    Cześć wszystkim! Chciałem poruszyć temat trochę inny niż typowe rozmowy o boksie czy sportach walki mianowicie wpływ biegania na koncentrację....

  • Fitness/joga co najlepsze na...

    Fitness/joga co najlepsze na odchudzanie ? Co według was przynosi najlepsze efekty ? Mam karte multisport i probuje sie rozeznac , gdzie i jak...

Najczęściej czytane w serwisie