Nurkowanie podlodowe to niecodzienne przeżycie nawet dla doświadczonego nurka. Choć sam pomysł wydaje się być szaleńczo niebezpieczny, to przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności i zasad zdrowego rozsądku jesteśmy zupełnie bezpieczni.
tak, to żadne wyzwanie
9%
tak, mając odpowiednie umiejętności to bezpieczne
57%
niechętnie, to ryzykowne nawet dla doświadczonego nurka
19%
nigdy, to czyste szaleństwo
15%
- Powodów dla których nurkuję pod lodem jest kilka - mówi pani
Monika Wojtkiewicz, entuzjastka tego sportu.
- Przede wszystkim, nie chcę odkładać mojej pasji na później tylko dlatego, że minęło lato. Nie przeszkadza mi zmieniająca się aura i tego typu niedogodności.Paradoksalnie, lód często ułatwia dotarcie do miejsc, które w trakcie sezonu są dla nurka trudno dostępne. Nie ma uciążliwego ruchu łodzi na powierzchni. W zbiornikach wodnych zmniejsza się ilość alg, co znacznie poprawia widoczność. Ze względu na klarowność wody, zimowe nurkowania są szczególnie lubiane przez fotografów. Poza sezonem chętnych do podwodnych wojaży jest znacznie mniej, pod lodem można cieszyć się nieskrępowaną (obecnością wielu nurków) przestrzenią.
Nurkowanie, jak każdy sport ekstremalny, wymaga przygotowania oraz odrobiny zdrowego rozsądku.
- Chcąc mieć pewność, że nurkowanie przebiegnie prawidłowo, należy zawsze przestrzegać zasad bezpiecznego nurkowania, których nauczyliśmy się podczas szkolenia - przestrzega
Marek Szcześniak, instruktor nurkowania i współwłaściciel szkoły nurkowania Firefish.
Niedopuszczalne jest nurkowanie pod lodem w pojedynkę, bez odpowiedniego sprzętu i szkolenia. Każdy nurek wyposażony jest w system asekuracyjny, składający się ze specjalnej uprzęży oraz liny. Dzięki temu zabezpieczeniu możliwa jest również komunikacja:
- Będąc pod lodem cały czas czujemy lekkie napięcie liny, to pozwala utrzymać kontakt z osobą, która asekuruje nas na powierzchni - tłumaczy pani Monika.
- Jedno delikatne szarpnięcie to sygnał, że wszystko jest ok. Kilka silnych to znak, że dzieje się coś niedobrego i nurka trzeba wyciągnąć. W pogotowiu jest ekipa gotowa w każdej chwili podjąć akcję ratowniczą. Czujemy się bezpiecznie.Idealne warunki do zimowego nurkowania to bezwietrzny, mroźny, słoneczny dzień. Wiatr może szybko wychłodzić organizm, dlatego nurkowie chcąc się przed nim chronić czasem rozstawiają namioty. Mróz konieczny jest, aby pokrywa lodowa ustabilizowała się. Idealna grubość lodu to 10 - 15 cm.
- Hipotermia to nasz najgorszy wróg. Zwykle nurkujemy w suchym skafandrze, wtedy kontakt z wodą ogranicza się do głowy. Taki sprzęt to nie mały wydatek. Znam osoby na tyle dzielne i zaangażowane, że nurkują w piance, czyli skafandrze mokrym. Można to porównać do kąpieli morsów - uśmiecha się pani Monika.
Każde nurkowanie podlodowe musi być dobrze zaplanowane. Ustala się kolejność wchodzenia do wody oraz rozdziela obowiązki. Podczas gdy ktoś cieszy się podwodnym światem, inni odpowiadają za jego bezpieczeństwo. Dbać trzeba też o prawidłowe działanie sprzętu, np. automaty użyte przed zanurzeniem mogą zamarznąć i uniemożliwić nurkowanie.
Sprawą niezwykle istotną dla bezpieczeństwa jest odpowiednie gospodarowanie czynnikiem oddechowym. Przecież będąc pod lodem nie możemy wynurzyć się kiedy tylko chcemy, konieczny jest powrót do przerębla.
Istnieją specjalistyczne kursy nurkowania podlodowego, na których zdobyć można niezbędne umiejętności oraz certyfikaty. Uczestnicząc w nich można nauczyć się autoratownictwa, posługiwania się specjalistycznym sprzętem takim jak: kołowrotki, śruby, czy kompas.
- Dobrze zaplanowane nurkowanie podlodowe, przeprowadzone z zachowaniem zasad dobrej praktyki to wspaniała przygoda - przekonuje pani Monika.
Opracowała: