- 1 To nie dzieło AI. Było salto na Motławie (63 opinie)
- 2 W jakich butach biegać zimą? (21 opinii)
- 3 Przeszedł 10 km po zamarzniętej Zatoce (120 opinii)
- 4 Rekordowy bieg na 100-lecie Gdyni (29 opinii)
- 5 Spędź aktywnie walentynkowy weekend (1 opinia)
- 6 Czym są leśne kąpiele? (112 opinii)
Czy jazda po zamarzniętej Motławie jest bezpieczna? Hobbysta trip skatingu wyjaśnia
W ostatnim czasie w sieci pojawiły się nagrania pokazujące osoby poruszające się po zamarzniętych akwenach w Trójmieście i na Pomorzu, m.in. na Motławie. Filmy wywołały falę krytycznych komentarzy. Internauci zarzucają osobom wychodzącym na lód brak rozsądku i narażanie życia. Tymczasem dla pasjonatów jazdy po naturalnym lodzie to świadoma forma rekreacji oparta na wiedzy i przygotowaniu.
- To nie jest spontaniczna zabawa ani lekkomyślność. Trip skating to świadoma rekreacja oparta na wiedzy, doświadczeniu i odpowiednim wyposażeniu - podkreśla.
Driftowanie po zamarzniętym jeziorze. Świetna zabawa czy igranie z losem?
Jak trip skating trafił do Polski?
Trip skating (znany także jako nordic skate lub sweden skate) jest sportem masowym w krajach skandynawskich. Do Polski trafił w 2006 r.
- Tę formę rekreacji do kraju sprowadził Grzegorz Rózik, Polak mieszkający w Szwecji. Od samego początku pomagałem w promocji tego sportu - organizowaliśmy pokazy, prezentacje sprzętu oraz ćwiczenia z samoratownictwa po załamaniu lodu - mówi Cenecki.
Obecnie w Polsce trip skating czynnie uprawia ok. 40 osób, w bardzo szerokim przedziale wiekowym - od dzieci w wieku ok. 5 lat po osoby powyżej 70 lat.
Mróz skuł Trójmiasto. Ile jest w stanie utrzymać lód?
Tegoroczna zima to - jak podkreśla rozmówca - raj dla trip skaterów, którzy dzięki wielu zamarzniętym zbiornikom wykonują trasy nawet po 100 km dziennie, przemieszczając się z jednego jeziora na drugie.
Gdzie jeżdżą trip skaterzy?
Jak zaznacza rozmówca, trip skating nie polega na przypadkowym wchodzeniu na lód. Wybierane są konkretne akweny, a warunki są na bieżąco sprawdzane.
Do sprawdzonych i ulubionych miejsc trip skaterów w północnej Polsce należą:
- jeziora kaszubskie, m.in. w rejonie Kartuz i Kościerzyny,
- jeziora w okolicach Trójmiasta, przy stabilnych warunkach lodowych,
- jezioro Charzykowskie w rejonie Chojnic
Jazda po naturalnym lodzie wymaga zupełnie innych łyżew niż te używane na lodowiskach miejskich. Muszą być one starannie dopasowane. Do poruszania się po zamarzniętych akwenach stosuje się długie, proste łyżwy do trip skatingu, które są dopinane do butów. Dzięki swojej konstrukcji lepiej "czytają" lód, stabilniej prowadzą się na nierównościach i pozwalają szybciej reagować na zmieniające się warunki.
Czy można wchodzić na zamarzniętą Motławę?
Zgodnie z obowiązującym prawem wodnym dostęp do zasobów wodnych w celach rekreacyjnych jest w Polsce gwarantowany. Oznacza to, że samo wejście na zamarznięty akwen, w tym Motławę - jest legalne.
- W miejscu, gdzie te osoby jeździły, lód miał ok. 20 cm grubości, więc realnie nikomu nie groziło załamanie pokrywy. W takich warunkach jazda po lodzie może być bezpieczniejsza niż na zatłoczonym lodowisku miejskim - ocenia nasz rozmówca.
Jednak dla pana Grzegorza brak jakiegokolwiek wyposażenia, a nawet kasku do jazdy w takich okolicznościach, jest zachowaniem nieodpowiedzialnym.
-
Lubię to 8
-
Super 23
-
Trzymaj się 1
-
Ha ha 7
-
Wow 1
-
Przykro mi 15
-
Wrr 62
- Wszystkie 117
Samoratownictwo zamiast liczenia na służby
Podstawą tej aktywności jest samoratownictwo. Jak podkreśla rozmówca, osoby uprawiające trip skating nie liczą na pomoc straży pożarnej ani WOPR-u.
- Człowiek w lodowatej wodzie jest sprawny maksymalnie przez ok. 4 min. W tym czasie żadna służba nie zdąży dojechać. Dlatego polegamy wyłącznie na sobie i osobach, z którymi jedziemy - mówi.
Standardowe wyposażenie obejmuje m.in.:
- kask i ochraniacze,
- kolce lodowe,
- rzutkę ratunkową,
- plecak z dodatnią wypornością, zabezpieczony taśmą kroczną,
- zapasowe, suche ubrania w wodoszczelnym worku,
- kijki i miarkę do sprawdzania grubości lodu.
Jaką grubość lodu uznaje się za bezpieczną?
Jak podkreślają osoby jeżdżące po naturalnym lodzie, kluczowe znaczenie ma rodzaj i grubość pokrywy lodowej:
- jednolity, czarny (przezroczysty) lód o grubości min. 10 cm może utrzymać jedną osobę, jednak zaleca się szczególną ostrożność poniżej 15 cm,
- lód o grubości 12-15 cm jest w stanie utrzymać grupę ludzi lub lekki sprzęt, np. bojery czy skutery,
- lód o grubości powyżej 20-30 cm uznawany jest za wymagany w przypadku samochodów osobowych.
Najbardziej wytrzymały jest lód czarny, przezroczysty, powstający przy spokojnym mrozie. Najsłabszy i najbardziej zdradliwy jest lód śniegowy, nawet jeśli sprawia wrażenie grubej pokrywy.
Gdzie najbliżej na bojery? Ile to kosztuje i jak gruby powinien być lód?
Trip skaterzy podkreślają, że kluczowa jest także znajomość fizyki lodu i omijanie miejsc potencjalnie niebezpiecznych, takich jak okolice mostów, ujścia ciepłej wody czy budowle hydrotechniczne.
- Przez blisko 20 lat w Polsce doszło do zaledwie pięciu przypadków załamania lodu pod trip skaterami. Za każdym razem poradziliśmy sobie samodzielnie, bez angażowania służb ratunkowych - podkreśla Cenecki.
"Nie straszyć, tylko edukować"
Środowisko trip skaterów uważa, że w Polsce dominuje narracja straszenia lodem, podczas gdy w Skandynawii stawia się na edukację.
- Tam nikt nie mówi, że lód jest zakazany. Uczy się, jak korzystać z niego bezpiecznie i zachęca do aktywności. Trip skating to piękna forma ruchu i sposób na zobaczenie zimowej przyrody z zupełnie innej perspektywy - podsumowuje.
Opinie wybrane
-
2026-01-29 16:07
Wszystko fajnie, tylko z głową (8)
Przykład z wczorajszego raportu gdzie gość jeździł rowerem Mevo po Motławie to przykład skrajnej nieodpowiedzilaności. Jako podatnik chciałbym aby koszty ratowania takich delikwentów były pokrywane przez nich samych.
- 150 39
-
2026-01-30 23:05
ale czemu zabraniasz rowerem mevo po motławie?
co masz w głowie żeby taki osąd pisać
- 2 3
-
2026-01-30 00:25
A kilka dni temu Kacper pokazywał dwoje popisy na łyżwach
- 1 0
-
2026-01-29 21:53
Nie nie fajnie bo nikt nie jest wstanie ocenic grubosci lodu na całej Motławie (4)
A teraz mielismy kilka dni odwilzy z padajacym deszczem
- 1 16
-
2026-01-29 22:13
Jaka odwilż? (3)
-5 stopni to nie odwilż
- 15 1
-
2026-01-30 08:47
Znajomość lodu (2)
Ano taka, że padający deszcz miał temperaturę dodatnią - zamarzał na zmrożonej ziemi tworząc gołoledź. Ponadto od poniedziałku w dzień temperatura rosła do + 2-3 stopni, noca spadając do -8. Dodaj do tego płynąca rzekę, która na opływie dodatkowo zwalnia dzieląc się na kilka nurtów, dodaj do tego 1-1,5 m. miejscami mułu (czytaj gnijące szczątki -
Ano taka, że padający deszcz miał temperaturę dodatnią - zamarzał na zmrożonej ziemi tworząc gołoledź. Ponadto od poniedziałku w dzień temperatura rosła do + 2-3 stopni, noca spadając do -8. Dodaj do tego płynąca rzekę, która na opływie dodatkowo zwalnia dzieląc się na kilka nurtów, dodaj do tego 1-1,5 m. miejscami mułu (czytaj gnijące szczątki - dość bujnej roślinności) = doskonałe warunki do nieprzewidywalnej grubości lodu, o różnej twardości, wytrzymałości i spójności.
To samo dotyczy przepływowych stawów i zbiorników retencyjnych i jezior kaszubskich (szczególnie rynnowych).
Z praktyki wiem - ze nawet przy znacznie większych mrozach (lata 2006-2012) - po 2-3 tygodniach mrozów poniżej 10 (w dzień i w nocy) - miejscami lód miał mniej niż 5 cm, był popękany i niespójny.
Ja wychowałem się nad dużym jeziorem i spędziłem lata nad rzeką, trochę na Kaszubach trochę na Podhalu. Lata całe łowiłem pod lodem i w PL i Norwegii gdzie pracowałem kilka lat. Zdarzało się jeździć na łyżwach, nartach, motorem i samochodem. Ale nauczyłem się jednego - zawsze bądź gotowy na najgorsze, sprawdzaj i przewiduj.
Na własne oczy widziałem jak pod gościem załamał się lód o grubości 50 cm - po prostu przeważył spękana krę i w sekundę znalazł się pod lodem. wokół było ok. 100 osób - jak udało nam się przebić - i go wyciągnąć (lód był przejrzysty) gość już nie żył...- 4 4
-
2026-02-01 10:46
Nie było dodatniej temperatury w minionym tygodniu. Padający deszcz może być przechłodzony, czyli mieć temperaturę poniżej 0 st.C.
- 1 0
-
2026-01-30 10:49
Ale wiesz że lód o grubości 50cm się "nie przechyli? Zaklinuje się o tafle obok? Nie drgnie o milimetr, bo nie ma miejsca. Tak tylko z kategorii "widziałem". Chyba że było to na wiosnę i już występowało intensywnie zjawisko szpilkowania... tylko coś nie wierze, albo celowo to pominąłeś. Ciekawe że jedna osoba przewyższyła tę jedną spękana krę ale te 100 osób wokół już nie.
Nie chcesz, nie korzystaj z uroków zimy, nikt Cie nie zmusza, tylko nie dyktuj innym co i jak mają robić.- 2 0
-
2026-01-29 20:04
Koszt akcji jest znikomy w porównaniu z kosztem utrzymania służb w gotowości, dlatego w Polsce nie płaci się za akcje, bo to nie ma sensu.
- 2 2
-
2026-01-30 11:51
Obawiam się że artykuł raczej zachęca do ryzyka, niewiele osób jest w stanie racjonalnie przetworzyć jego treść. (2)
W Polsce to pierwsza od 16 lat porządna zima, trip skating ma racje bytu ale nie w tym kraju. Raz na 16 lat nie da sie zdobyć niezbędnego doświadczenia do uprawiania tego sportu.
- 29 8
-
2026-01-30 14:18
Najpierw musisz wystawić nosa poza dom, żeby stwierdzić czy jest zima. Nie pisz, że od 16 lat nie bylo mroźnych zim. Może nad morzem. Nie siej paniki.
- 2 1
-
2026-01-30 13:55
i taki "specjalista" po gazetowym przeszkoleniu, utopi sie potem w kasku i w łyżwach na nogach...
- 3 1
-
2026-01-30 07:32
To były zimy! (1)
Codziennie po szkole graliśmy w hokeja na Martwej Wiśle koło mostu Siennickiego.Ciągle ktoś dołączał i "drużyny" miały nawet po 30 zawodników. Ale lodowisko było jak z gumy - wciąż przesuwano bramki z tornistrów.
- 38 0
-
2026-01-30 19:17
Jazda po lodzie
W moim dzieciństwie zimy byly porządne i codziennie jeździliśmy na lyzwach po oplywie Motławą, odśnieżonej przez chłopaków.. no, ale lód miał 30 cm grubosci.. I było wspaniałe...
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
